Środa, 16 listopada

Łk 19, 11-28

1.   Dzisiejsza ewangelia jest dość podobna do tej z ostatniej niedzieli. Obie są w pewien sposób związane z ekonomią, z pieniędzmi – i trzeba powiedzieć, że w Biblii jest mnóstwo miejsc, gdzie mówi się o pieniądzach. Oznacza to, że prawa ekonomiczne są powiązane z prawami duchowymi. Pierwszą rzeczą, jaką warto sobie dziś uświadomić, po raz kolejny w naszym życiu, że Bóg obdarowuje nas wielością swoich darów na przestrzeni naszego całego życia.

Wtorek, 15 listopada

Łk 19,1-10

1.  Spróbuj wyobrazić sobie opisaną w dzisiejszym fragmencie scenę. Znajdź się osobiście w miejscu, przez które przechodzi Jezus. Zobacz Jego samego, także tłum, który jest ciekawy Tego, o którym ludzie mówią takie rzeczy, że aż trudno uwierzyć. A pośród nich nie za wysokiego Zacheusza, który próbuje się przecisnąć do przodu.

Poniedziałek, 14 listopada

 Łk 18,35-43

Jezus zbliża się do Jerycha. Przy drodze siedzi niewidomy żebrak. Czuje poruszenie otoczenia. Przechodzi ktoś ważny. Zbyt ważny, by osoba ślepca mogła się liczyć w tej chwili. Dowiedziawszy się kim jest ten, kto przechodzi, zaczyna go wołać. Jak często w tej postawie jesteśmy podobni do ślepca. Nie widzimy Boga. Nie możemy dostrzec Jezusa takimi zmysłami, jakimi zwykliśmy postrzegać świat i orientować się w nim. Ślepiec woła Jezusa, syna Dawida tak jakby mówiąc Mu: wiem kim jesteś; wiem, kim jesteś dla mnie. Nadanie Jezusowi tytułu ”syn Dawida” oznaczało uznanie w Nim Mesjasza oczekiwanego przez wieki. A Ty jakiego tytułu użyłbyś wołając Jezusa?

Niedziela, 13 listopada, XXXIII zwykła

Mt 25,14-30

 1.  Jeśli jakieś słowa z dzisiejszego tekstu w szczególny sposób przyciągają Twoją uwagę, to właśnie od nich rozpocznij modlitwę. Co mówią Ci o Bogu? W jaki sposób odnoszą się do Twojego życia? Jak poruszają? Może do czegoś wzywają? Kiedy już nasycisz się tymi słowami, możesz też skorzystać z dwóch poniższych punktów.

Sobota, 12 listopada

Łk 18, 1-8

1.   Dlaczego taki przykład dał Jezus, by nam pokazać, że w modlitwie bardzo ważną rzeczą jest wierność (i natręctwo)? Zobacz, że ten sędzia zostaje nazwany niesprawiedliwym.Jest taki, ponieważ ani Boga się nie boi, ani z ludźmi się nie liczy. Być może oznaczało to, że bronił tych, którzy więcej zapłacą. Ponieważ „Boga się nie bał”, to nie liczył się z Jego Prawem, które mówiło, by chronić sieroty i wdowy, wobec których Bóg ma szczególne względy. A jednak ten niesprawiedliwy sędzia jest w stanie przemyśleć natręctwo ubogiej wdowy i spełnić jej pragnienie.