Czwartek, 27 października
Rz 8,31b-39
Dzisiejsze Słowo przypomina o tym, co dla chrześcijanina powinno być źródłem nieustannej siły do tego, aby iść przez życie z podniesioną głową. Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?
Rz 8,31b-39
Dzisiejsze Słowo przypomina o tym, co dla chrześcijanina powinno być źródłem nieustannej siły do tego, aby iść przez życie z podniesioną głową. Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?
Łk 13, 22-30
1. Zobacz najpierw, co robi Jezus. Jest w drodze do Jerozolimy, przechodząc przez miasta i wsie – nauczając. Droga do Jerozolimy to droga do Jego przeznaczenia, którym jest krzyż. Przeznaczenia, którym jest nasze zbawienie. Na krzyżu dokona się nasze zbawienie, ale to zbawienie potrzebuje być przez nas przyjęte.
Łk 13,18-21
Fragment, który na dziś wyznacza liturgia kościoła, jest pełen nadziei. Królestwo Boże – rzeczywistość upragniona – jest jak ziarnko gorczycy, z którego wyrasta drzewo i jak zaczyn, dzięki któremu spora ilość mąki może zostać zakwaszona.
Rz 8,12-17
Paweł mówi, że Ci, którzy żyją Duchem, nie są już więcej dłużnikami ciała. Co mogłoby oznaczać bycie dłużnikiem ciała? Dłużnik to ktoś, kto ma niespełnione zobowiązanie wobec kogoś innego. Jak w takim razie można być dłużnikiem ciała (zachęcam do refleksji nieograniczonej tylko do sfery seksualności)?
Mt 22, 34-40
1. „Będziesz miłował Pana, Boga swego…” – Jezus wskazuje dzisiaj na centrum naszej wiary i naszej miłości. To Bóg, któremu mam oddać całe Twoje serce, całą duszę i cały umysł. Czy Bóg jest rzeczywiście Twoim punktem odniesienia? Czy to według Niego porządkujesz swoje życie? Pomyśl przez chwilę o tym, co otrzymałeś od Boga w ciągu swojego życia i o Twojej odpowiedzi na tę miłość.