Miłość jest rozeznająca

MIŁOŚCI PRAGNĘ  REKOLEKCJE PASCHALNE 2019

Wielki Poniedziałek, 15 kwietnia

Rozpoczynając tę modlitwę, głęboko sobie uświadom, że gdziekolwiek teraz jesteś – stajesz w obecności Boga, który jest Miłością. Wyraź własnymi słowami Twoją otwartość na Jego delikatne przychodzenie oraz Twoje pragnienie bycia posłusznym Jego Słowu. Włącz świadomość Jego obecności i uważność na wszystko, co będzie chciał Ci powiedzieć: czy to przez poruszenia serca, przez myśli czy zaproszenie do działania.

Przeczytaj następnie zaproponowany tekst wraz z krótkim komentarzem. Niech to słowo prowadzi Cię przez dzisiejszy dzień. Możesz z tego tekstu uczynić np. 30-minutową modlitwę albo wziąć z niego to słowo, zdanie, frazę, która Cię najbardziej porusza i przez cały dzień do niej wracać, karmiąc się tym słowem, rozważając, pogłębiając, smakując. Trwaj w nim aż do nasycenia. Pozwalaj, by Bóg – Miłość karmił Cię sobą, czyli Miłością.

Tekst na dziś: J 12, 1-11

Caritas discreta est. Ta głęboko duchowa zasada mówi o tym, że miłość jest roztropna lub też rozeznająca.

Mówi się, że miłość to decyzja woli, a nie uczucie. To tylko ułamek prawdy. Bo w rzeczywistości miłość to cały człowiek. Zawiera ona w sobie i zmysły, które chwytają rzeczywistość, i wyobraźnię, która wizualizuje rzeczywistość w naszym wnętrzu. Zawiera uczucia, które poruszają się w zgodzie z tym, co dzieje się w nas i wokół nas. Zawiera w sobie pamięć, która przypomina rzeczy małe i wielkie, dobre i trudne. Zawiera wreszcie rozum, który rozeznaje informacje ze zmysłów, uczuć, wyobraźni, pamięci. Miłość obejmuje także sumienie albo serce (w Biblii to centrum człowieka, jego istota), w którym są złożone nasze wartości. Na koniec mamy wolę, która mając informacje z wszystkich władz człowieka, podejmuje decyzje.

Miłość jest rozeznająca – oznacza, że człowiek korzysta z wszystkich swoich władz i zdolności (zmysły, uczucia, wyobraźnia, pamięć, rozum, sumienie, wola), by podjąć decyzję. Jaką? Podejmuje decyzję: W jaki sposób pokazać miłość? Jak objawić ją w sposób najlepszy, najgłębszy, najpiękniejszy? Teraz, właśnie teraz, a nie w ogóle. Jak TERAZ najlepiej pokazać miłość, tzn. że kocham, że mi zależy, że ktoś jest ważny, że jestem zwrócony cały ku niej / ku niemu / ku nim. To się objawi w bliskich i dalekich relacjach, w obowiązkach, w drobnych pracach, gestach. Bo całym sobą i wszystkimi działaniami (albo nie-działaniem) pokazuję miłość. Miłość jest rozeznająca, tzn. nie idzie ani po ślepych tylko impulsach, ani nie kalkuluje tylko na chłodno, lecz łączy w sobie i jedno, i drugie. Łączy całego człowieka w tym dziele bycia podobnym do Boga. Bycia podobnym do Miłości.

Dzisiaj w Ewangelii, kiedy dom napełnił się wonią olejku nardowego, odezwał się jeden, który zaczął na chłodno kalkulować koszt tej rozrzutności. Jednak Jezus potwierdził rozeznanie Marii. Jak wyglądałby dzisiaj Kościół, gdyby wszyscy poszli za sugestią Judasza? Może byłaby to dobrze zorganizowana organizacja charytatywna, ale czy naprawdę bylibyśmy mistycznym Ciałem Chrystusa? Czy to nie jest coś więcej? Miłość nie jest ślepym impulsem, ani chłodną kalkulacją. Gest Marii nie wydaje się namiętnym zatraceniem się. Jest naprawdę zaplanowany, jest rozeznany. Miłość jest rozeznająca. Inaczej mogłaby strzelać na ślepo. A miłość nie jest ślepa. Jest ona czymś najbardziej widzącym na świecie.

Na koniec dnia zatrzymaj się nad tym doświadczeniem modlitwy. Niezależnie w jaki sposób ją odbyłeś, przeprowadź krótką refleksję i pomyśl: Co było w tej modlitwie albo w dzisiejszym dniu najważniejsze dla Ciebie? Co dawało Ci siłę do działania, moc do kochania, przebaczania, angażowania się? Co zabierało Ci siły, podkopywało zaufanie do Boga i do siebie, dołowało? W jaki sposób dzisiaj doświadczałeś obecności Boga? W których zaś miejscach tej obecności nie doświadczałeś? Jak doświadczałeś dziś Miłości?

Zachęcamy do zapisywania swoich refleksji po modlitwie w formie dziennika duchowego. A jeśli chciałbyś podzielić się Twoim doświadczeniem z innymi (z wyłączeniem rzeczy bardzo osobistych), możesz to uczynić w komentarzu pod danym dniem lub na naszym profilu Facebooka.

2 komentarze

  1. Walcząc z bałaganem w domu myślałam o miłości Marii. Ale także o miłości Marty, wyrażanej tak, jak potrafiła, niedocenianej. O Marcie sfrustrowanej – może już w czasie tej uczty nie? Może „pogodziła się” ze swoją rolą, zrozumiała w niej wyraz miłości do Nauczyciela. „Potrzeba tylko jednego” – właśnie miłości.
    Marto, jaka byłaś szczęśliwa, że miałaś komu usługiwać, miałaś kogoś, o kogo mogłaś się troszczyć.
    Pomóż mi, Panie, pogodzić się ze swoim życiem, połączyć Marię i Martę.

  2. Maria kochała i rozumiała Jezusa i dlatego potrafiła oddać Mu to, co miała najcenniejszego. Nie dała się omamic jak Judasz. Nie liczyła. Po prostu kochała… „znalazła Umiłowanego swej duszy”… I to Jej wystarczyło…
    I chociaż z Martą bardziej się utożsamiam, to Maria jest dla mnie wciąż niedosciglym wzorem bezgranicznej Milosci Ciebie, Panie.
    Ty jednak – Mój Nauczycielu – znasz moje serce i wiesz, że „pała ono miłością taką na jaką mnie dzisiaj stać”… I chwała Ci za to.

Moc Słowa

„To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce – bo życie objawiło się„.
/1 J 1, 1-2/

Kalendarz wpisów

Czerwiec 2019
N P W Ś C P S
« Maj    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30