Wprowadzenie do modlitwy na sobotę, 7 listopada
Tekst: Flp 4, 10-19
Prośba: o łaskę pogłębiającej się ufności Temu, od którego masz wszystko.
Myśli pomocne w rozważaniu:
Umiem cierpieć biedę, umiem też korzystać z obfitości. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, korzystać z obfitości i doznawać niedostatku.
- Zatrzymaj się nad tymi słowami św. Pawła. Popatrz na różne sytuacje Twojego życia, przypomnij sobie ostatni rok, żeby było łatwiej. W jakich sytuacjach tego roku czułeś sytość (duchową, emocjonalną, relacji, bliskości, rzeczy materialnych, itp.), a w jakich cierpiałeś głód? Kiedy była obfitość, a kiedy niedostatek? I czy kiedy była obfitość, to umiałeś z niej skorzystać, przyjąć ją, ucieszyć się nią, być wdzięcznym? A kiedy był niedostatek… umiałeś poprosić o pomoc, przyjąć niedostatek, kiedy był niemożliwy do spełnienia?
- Przypomnij sobie różne uczucia w Twoich obfitościach i niedostatkach. Przypomnij sobie swoje reakcje na te stany. Jak Ci było wtedy, kiedy czułeś obfitość, a jak, kiedy czułeś niedostatek? Jak traktowałeś wtedy siebie samego, jak ludzi wokół Ciebie? Co obfitość albo niedostatek zmieniały w Twoim postrzeganiu siebie, ludzi, świata wokół Ciebie… co zmieniały w Twoim zachowaniu?
- Pomyśl o jeszcze jednej rzeczy, której Paweł nie nazywa tutaj z imienia – o wolności. Bo przecież to, o czym pisze, jest o pewnym rodzaju wolności, nieprzywiązaniu serca ani do obfitości, ani do niedostatku. Potrafi sobie radzić zarówno kiedy ma, jak i kiedy mu brakuje. Ani posiadanie, ani brak nie determinują jego JESTEM. Stan posiadania nie wpływa na jego tożsamość – pozostaje sobą w każdym położeniu.
Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.
- To, że Paweł właśnie taki jest i tak potrafi żyć nie bierze się z niego – jak sam pisze. Może wszystko w Tym, który go umacnia czyli w Bogu, w Jezusie Chrystusie. Więź z Nim sprawia, że żadne warunki go nie psują (komfort), ani nie przerażają (dyskomfort). Bo Jego punktem odniesienia jest Jezus, oczy Pawła są nieustannie wpatrzone w Niego, a nie w siebie i swoje potrzeby. On ma świadomość swoich potrzeb i stąd dziękuje Filipianom, że o niego zadbali. Na co patrzą Twoje oczy (na kogo) – zarówno, kiedy „masz”, jak i kiedy „nie masz”?
- Więź z Chrystusem porządkuje wszystko inne w naszym życiu. Ta relacja, kiedy jest głęboka i jest zaufaniem sprawia, że ani obfitość nie zasłania oczu, ani brak nie wzbudza lęku.
- Popatrz na swoje życie, na różne momenty sytości i rozmaitych głodów, obfitości i niedostatku, posiadania i braku. Czy mogą one stać się dwoma stronami tej samej monety, w której to Ty będziesz sobą i panował (w Tym, który Ciebie umacnia), a nie one będą panować nad Tobą?
Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.