Wprowadzenie do modlitwy na sobotę, 5 września

Tekst: Łk 6, 1-5

Prośba: o łaskę wolności serca i patrzenie na świat sercem.

Myśli pomocne w rozważaniu:

  • Pozwól sobie na powolną lekturę dzisiejszej ewangelii – nawet kilka razy. Zatrzymuj się na dłużej przy słowach, które Cię zaintrygują podczas lektury. Co to są za słowa? Dlaczego akurat te? Z jednej strony mogą być Słowem Boga dla Ciebie, z drugiej strony przychodzą właśnie teraz, w tym momencie Twojego życia. Są więc słowami od Kogoś (kto Cię kocha) dla Ciebie i na ten moment. Spróbuj tak je właśnie przyjąć.
  • Zwróć uwagę na to, czego próbują bronić faryzeusze a o czym dokładnie mówi Jezus. Elitom chodzi o ochronę szabatu. To było bardzo ważne przykazanie. Ono jest nie tylko o tym, czego wolno a czego nie wolno w dzień świąteczny. Ono jest o wolności. Izraelici dobrze znali smak niewoli egipskiej i innych niewoli, jakie ich spotykały na przestrzeni wieków. Niewolnik, zwłaszcza kiedy byli w Egipcie, pracował siedem dni w tygodniu. Człowiek wolny nie musi tyle pracować, bo Bóg, który go wolnością obdarzył – „pracuje dla niego” i pozwala mu odpoczywać. Człowiek nie jest maszyną czy robotem. Odpoczynek chroni jego wolność by praca nie pochłonęła go całkowicie i nie zniszczyła (jak każda rzecz, która zamieni się w nałóg). Jednak wobec przykazania, by przestrzegać szabatu, narosło wiele mniejszych przepisów, które doprecyzowywały na czym to przestrzeganie ma polegać. Nie musiało to pochodzić bezpośrednio od Boga.
  • Do tego jednak Jezus się nie odwołuje. Jezus w swojej odpowiedzi idzie do innej potrzeby człowieka i stawia ją niejako wyżej szabatu – głód. Daje przykład Dawida i mówi o głodzie: Dawida i jego towarzyszy. Zrobili coś, czego nie mogli robić, ale ponieważ byli głodni, to nikt się ich nie czepiał. W dzisiejszej scenie nikt nie zapytał Jezusa czy uczniów dlaczego łuskają kłosy… uznali, że nie wolno i już. Słowa Jezusa: „Nawet tego nie czytaliście…?” nie są o tym, że nie znali tej historii. Oni znali wszystko i to na pamięć. Oni nie potrafili odczytać tej historii, nie umieli zinterpretować rzeczywistości i popatrzeć nie tylko na czyn, ale również zapytać o motywacje, o to, co jest w sercu. Popatrzmy na momenty, w których my osądzamy ludzi i rzeczywistość tylko po tym, co widać. Czy to naprawdę wszystko? Bóg patrzy także na serce i te słowa powtarzają się w Biblii jak refren. Czyż my nie mamy Go w tym naśladować – żyć tak jak On?

Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.