Rekolekcje Adwentowe 2019 NIE BÓJ SIĘ PRZYJĄĆ…

Wprowadzenie do modlitwy na wtorek, 17 grudnia

Rozpoczynając tę modlitwę, głęboko sobie uświadom, że gdziekolwiek teraz jesteś – stajesz w obecności Boga, który jest Miłością. On pragnie tylko jednego – byś Jego miłość przyjmował. Nawet, gdy jej na początku nie rozumiesz. Wyraź własnymi słowami Twoją otwartość na Jego delikatne przychodzenie oraz Twoje pragnienie bycia posłusznym Jego Słowu. Włącz świadomość Jego obecności i uważność na wszystko, co będzie chciał Ci powiedzieć: czy to przez poruszenia serca, przez myśli czy zaproszenie do działania.

Przeczytaj następnie zaproponowany tekst wraz z punktami. Niech to słowo prowadzi Cię przez dzisiejszy dzień. Możesz z tego tekstu uczynić np. 30-minutową modlitwę albo wziąć z niego to słowo, zdanie, frazę, która Cię najbardziej porusza i przez cały dzień do niej wracać, karmiąc się tym słowem, rozważając, pogłębiając, smakując. Trwaj w nim aż do nasycenia. Pozwalaj, by Bóg – Miłość karmił Cię sobą, czyli Miłością.

Tekst: J 1, 1 – 13

Prośba: Bym umiał PRZYJMOWAĆ: Boga, bliźniego, siebie samego, miłość, łaskę, dobro, przyjaźń, bliskość…

Myśli pomocne w rozważaniu:

  • Bóg wypowiada Słowo. Czynił to i czyni nieustannie. Dzieje się tak, gdyż Bóg jest Miłością, a Miłość polega na komunikowaniu siebie (św. Ignacy). Bóg więc nieustannie siebie komunikuje, wypowiada, oddaje, powierza. Cały jest Dawaniem Siebie. Na początku wypowiedział Słowo i przez nie stworzył cały świat. Tym Słowem jest Jego Syn. Przez Niego uczynił świat, bo wszystko dzieje się “przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie”, jak modlimy się w każdej Eucharystii. Wszystko jest przez Niego, w Nim i dla Niego.
  • Zawsze ktoś wypowiada słowo. Wypowiadający słowo jest nastawiony na dawanie, na komunikowanie słowa. Natomiast ktoś, kto słucha – na przyjmowanie słowa. Słuchający potrzebuje być uważny do końca, zanim słowo nie zostanie wypowiedziane w pełni, w całości. Inaczej grozi mu, że nie zrozumie i nie będzie tym słowem niejako nasycony. Jego jedynym “działaniem” jest więc uważne słuchanie – PRZYJMOWANIE słowa wypowiadanego przez drugiego. Jeśli kogoś nie interesuje rozmówca, to nie interesują go również wypowiadane przez niego słowa.
  • Bóg mówi, że posyła swoje Słowo – Syna Jedynego, lecz świat Go nie poznał i w związku z tym nie przyjął. Przyszło do swoje własności, a swoi Go nie przyjęli. Czy to Słowo było w innym języku, niż świat rozumie? Nie. “Pociągałem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości” – mówi Bóg w Oz 11, 4. Bóg mówi więc w zrozumiałym języku – języku miłości. Jego Syn staje się dzieckiem, które mówi tylko jedno – PRZYJMIJ MNIE.
  • Przyjmować nie oznacza tylko, że znam, kojarzę, wiem kto to jest. Przyjmować oznacza życie według tego, co przyjąłem. Przyjąłeś Boga? Żyj Jego życiem, żyj tak jak On. Pozwalaj, by On Cię przemieniał na swój wzór, byś mógł powiedzieć ostatecznie za św. Pawłem “żyję już nie ja, lecz żyje we mnie Chrystus” Ga 2, 20. Jesteś powołany do życia Słowem – Chrystusem.
  • Dzieje się to wszystko małymi, drobnymi krokami. Codzienne gesty miłości, codzienne “bądź dobrej myśli”, codzienne komunikowanie innym dobra. A także stawianie w sobie granicy wszystkiemu, co prowadzi do zła, do niewdzięczności, do zatwardziałości serca, niewrażliwości.
  • To wszystko prowadzi do życia, które jest naszą światłością. W Nim, w Chrystusie jest Życie i Światło. Ono daje moc do stania się dzieckiem Boga, a więc moc do pokory, do uniżenia i zależności od Ojca niebieskiego. Daje moc to radości, kreatywności, głębokich pragnień i pełni życia. To wszystko dzieje się w Nim – Słowie Ojca – Jezusie Chrystusie.

Na koniec dnia zatrzymaj się nad tym doświadczeniem modlitwy. Niezależnie w jaki sposób ją odbyłeś, przeprowadź krótką refleksję i pomyśl: Co było w tej modlitwie albo w dzisiejszym dniu najważniejsze dla Ciebie? Co dawało Ci siłę do działania, moc do kochania, przebaczania, angażowania się? Co zabierało Ci siły, podkopywało zaufanie do Boga i do siebie, dołowało? W jaki sposób dzisiaj doświadczałeś obecności Boga? W których zaś miejscach tej obecności nie doświadczałeś? Co było trudno Ci dzisiaj przyjmować?

Zachęcamy do zapisywania swoich refleksji po modlitwie w formie dziennika duchowego. A jeśli chciałbyś podzielić się Twoim doświadczeniem z innymi (z wyłączeniem rzeczy bardzo osobistych), możesz to uczynić w komentarzu pod danym dniem lub na naszym profilu Facebooka.