Wprowadzenie do modlitwy na 22 Niedzielę zwykłą, 30 sierpnia
Tekst: Jr 20, 7-9 oraz Rz 12, 1-2
Prośba: o serce pełnie miłości rozumnej i rozeznającej.
Myśli pomocne w rozważaniu:
Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. (…) I powiedziałem sobie: Nie będę Go już wspominał ani mówił w Jego imię! Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień, żarzący się w moim ciele. Czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem.
- To krótkie słowo jest warte tego, by czytać je wielokrotnie, powoli, ze świadomością każdego słowa. Bo to, co Jeremiasz pisze, brzmi jak skarga zakochanego. Pokazuje dynamikę zakochania: Pan go uwiódł, ale on nie był bierny, pozwolił na to, otworzył się. Jednak w tym zakochaniu jest w pewnym stopniu „rozczarowany”. Bo nie tak to sobie wyobrażał. Pan go uwiódł, by – będąc z Nim w relacji – zarażał tą miłością innych (jako prorok). Ale to zarażanie polega także na mówieniu prawdy, a ta nie jest mile widziana. Stąd prorok doświadcza odrzucenia, wyśmiewania, urągań. On tego nie chce, lecz go to spotyka. Trudna miłość. Jak doświadczasz relacji z Bogiem – Jego miłości?
- Prorok próbuje więc zrzucić z siebie to „zakochanie”, to zobowiązanie, by mówić do ludzi prawdę o Bogu i o nich. Jednak nie jest w stanie. Ta miłość, którą Bóg w nim rozpalił, na którą On pozwolił sprawiła, że nie może się z niej wycofać. Chce ale nie może. Być może i my odczuwamy, że ona ma taką właściwość i stąd trudno nam się w pełni zaangażować w relację z Bogiem – bo możemy wtedy cierpieć (a tego nikt nie chce). Uświadom sobie przy tym, że tu nie chodzi o chodzenie do kościoła czy inne praktyki religijne, lecz o to, co jest głębiej w Twoim sercu – więź z Bogiem, która w tych praktykach może się wyrażać. Na nowo popatrz na swoje życie w tym względzie.
Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu miłą, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe.
- Uczyń podobnie i z tymi dwoma zdaniami. Przeczytaj je kilka razy i pozwól, by zapadły w Twoim sercu. Zatrzymuj się przy niektórych sformułowaniach i pomyśl o tym, co one dla Ciebie znaczą. Zacznij od tego: „dać swoje ciało na ofiarę żywą”. Dać swoje ciało – czy tylko ciało? Na ofiarę żywą – ofiarować siebie. A to wszystko jako „wyraz rozumnej służby Bożej”. Popatrz na Jeremiasza – on pisze o afekcie, o uwiedzeniu, o trawiącym ogniu (miłości). Paweł pisze o rozumności (logikoi – logiczne, z sensem, rozumne, rozsądne) i przemianie przez odnawianie umysłu.
- Chwilę zatrzymaj się przy tych dwóch tekstach, które Kościół nam dzisiaj daje. Z jednej strony trawiący ogień miłości, którego nie da się stłumić, z drugiej odnawianie umysły i rozumna służba Boża. Wielu osobom te dwa wątki się nie połączy i pomyślą: albo to, albo to. Tymczasem jest to: i to, i to. Emocje są niezbędne i w Bogu (jak w człowieku) można się zakochać – afekt bardzo ciągnie do drugiej osoby. Bez niego nic się nie wydarzy. Bóg sam dba o to, byśmy byli przez niego „uwiedzeni”. Jednak sam afekt nie wystarczy. Św. Ignacy z Loyoli – za ojcami pustyni i tradycją monastyczną – żył zasadą mówiącą, że miłość jest roztropna, rozeznająca (caritas discreta est). Afekt bez rozumu jest ślepy i chybi celu (tym właśnie jest grzech po hebrajsku – chybić celu), a rozum bez afektu jest zimny, wyrachowany, wręcz nieludzki. I to, i to.
- W tym kluczu możesz popatrzeć z jednej strony na dzisiejszą Ewangelię: Mt 16, 21-27 i zobaczyć to, w jaki sposób Jezus w swoich słowach ujawnia emocje oraz rozumność. Z drugiej strony – jak to wygląda w Twoim życiu.
Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.