Wprowadzenie do modlitwy na poniedziałek, 13 lipca 2026 

Tekst: Mt 10,34 – 11,1

Prośba: O łaskę wierności Jezusowi

Myśli pomocne w rozważaniu

  • „Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz”.  W pierwszych słowach dzisiejszej Ewangelii Jezus zdaje się przeczyć samemu sobie. Przecież to Jego słowa – Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Jednak Jezus nie wzywa do wojny, do niepokoju. Uprzedza tylko, że Jego uczniowie, a więc i my możemy się spotykać z brakiem zrozumienia, z niechęcią, a w skrajnych przypadkach z nienawiścią. Nauczanie Jezusa nie przez wszystkich będzie przyjmowane chętnie, nie wszyscy zechcą je zrozumieć. Dlatego już samo przyznanie się do wiary w Jezusa, do bycia Jego uczniem może w niektórych środowiskach budzić niechęć. Pojawia się pytanie czy nie ma w nas wtedy pokusy skrzętnego ukrywania swojej wiary. Nie chodzi o ostentację, ale o przejrzystość tego kim jestem. Jak to jest u mnie?
  • „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien”. Znowu pozorna sprzeczność, przecież miłość do bliźniego, także tego najbliższego to podstawowe przykazanie. Jezus nie zachęca do  pomniejszania miłości czy wręcz do nienawiści, jak jest w ewangelii św Łukasza, wobec matki, ojca, rodzeństwa, tę miłość należy pielęgnować. Jezus ma na myśli co innego. Żadna miłość, nawet najgorętsza, nie może prowadzić do łamania nauki Jezusa. Nie może być tak, że popełniamy jakieś zło w imię tego, że chcemy stanąć po stronie kogoś kogo kochamy. Rodzic nie może zabić kogoś żeby zdobyć potrzebny organ dla swojego dziecka, współmałżonek nie może oszukiwać żeby np uchronić swgo męża/żonę przed słuszną karą itd. Żadna miłość nie może prowadzić do zła, a więc do zdrady Jezusa, bo wtedy przestaje być prawdziwą miłością. Gdy myślę o ludziach, o sprawach, które kocham, które są dla mnie ważne, zastanowię się, czy czasem nie zasłaniają mi czasem tego, co najważniejsze.
  • „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien”. Krzyż, cierpienie nie są celem same w sobie, Bóg nie chce cierpienia dla nas. Jednak wierność Jezusowi, stawianie Go na pierwszym miejscu może prowadzić do cierpienia, gdyż wierność Jezusowi nie zawsze jest łatwa. Brać krzyż to podejmować wszystkie konsekwencje życia ewangelią, również te wiążące się rezygnacją z czegoś, z niezrozumieniem przez kogoś. Jakie poruszenia mi towarzyszą gdy o tym myślę?

Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie