Wprowadzenie do modlitwy na piątek, 10.07.2026

 

Tekst: Mt 10, 16-23

 

Prośba: o łaskę łagodności wobec moich „wewnętrznych wilków”

 

Myśli pomocne w rozważaniu:

 

Jezus posyła nas dziś pomiędzy wilki. Co więcej my jesteśmy owcami. Jak takie łagodne zwierzę ma sobie poradzić z uosobieniem zła, agresji, wrogości? Skoro Pan nas posyła, doskonale wie co robi. Mogę myśleć, że sobie nie poradzę. Jednak On mnie wyposażył w odpowiednie „narzędzia” duchowe. Jeśli trwam przy Nim, jestem napełniony Jego obecnością. I On widzi, że jestem gotowy na wyzwania, na trudności, a nawet na prześladowania. Nie zostawi mnie samego, będzie ze mną Duch Święty. W jakiej konkretnie sferze czuję się prześladowany, a może prześladuję samego siebie? Jaki wilk mieszka we mnie? Czy potrafię okazać mu łagodność? Agresja często jest oznaką lęku i braku innych narzędzi do poradzenia sobie z trudną sytuacją…

Może nie każdy z nas jest gotowy na śmierć męczeńską, znoszenie fizycznych okrucieństw ciała. I na szczęście Bóg tego od nas nie wymaga. Jednak na pewno doświadczam codziennych, małych „prześladowań” w najbliższym otoczeniu: we własnej rodzinie, środowisku pracy. Czuję się nierozumiany i wyśmiewany z powodu mojej wiary w Jezusa. Jak sobie z tym radzę? Czy powoduje to wątpliwości w mojej wierze? Czy potrafię się modlić za tych ludzi?

Jezus mówi o tym, że rozluźnią się relacje rodzinne. Dzieci staną przeciwko rodzicom, brat wyda brata. To bardzo smutna wizja. Jednak jest to rzeczywistość wielu skłóconych, podzielonych rodzin. Brakuje miłości, brakuje fundamentu i oparcia się na Bogu. Nasza ludzka kondycja jest zbyt słaba, żeby udźwignąć niektóre problemy. Pojawiają się kryzysy, zdrady, rozwody. Niektóre spory można już tylko w sądzie rozwiązać. A bliscy sobie ludzie, stają się nagle swoimi wrogami. Powody tego podzielenia i skłócenia są bardzo różne. Jednak chyba trudno sobie wyobrazić, że ze względu na wiarę w Jezusa, ktoś z bliskich może nas postawić przed sądem. Wydaję się, że na razie jest to odległa dla nas rzeczywistość, ale nie niemożliwa. Panie, ulecz nasze rodziny, nasze relacje

Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.