Wprowadzenie do modlitwy na 2 Niedzielę Wielkiego Postu, 1 marca

Tekst: Rdz 12, 1-4a oraz 2 Tm 1, 8b-10 oraz Mt 17, 1-9

Prośba: o odwagę i siły do wyruszenia w drogę ku…

Myśli pomocne w rozważaniu:

Pan Bóg rzekł do Abrama: «Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę.

Najdroższy: Weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii mocą Bożą!

  • Pierwsze wezwanie dzisiejszego słowa brzmi: Wyrusz w drogę! To znaczą słowa, które Bóg wypowiada do Abrama, ale także słowa, które Paweł kieruje do Tymoteusza. Wyrusz w drogę, weź udział w trudach i przeciwnościach. Mówiąc inaczej: zaangażuj się, nie bój się wysiłku i potu i zmęczenia. A ostatecznie: nie bój się kochać! Bo to wyruszenie w drogę to nie jest dlatego, że ktoś ma taki kaprys. To wszystko kwestia miłości, która potrzebuje wyruszenia w drogę, zaangażowania siebie i wszystkich swoich sił. Jak to widzisz w swoim życiu? Dokąd jesteś gotowy wyruszyć (w podróży duchowej), a dokąd absolutnie się nie wybierasz? Gdzie masz ochotę wziąć udział w trudach i przeciwnościach, a gdzie jeszcze nie, albo zupełnie nie?

Będę błogosławił tym, którzy tobie błogosławić będą, a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i Ja będę złorzeczył. Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi.

On nas wybawił i wezwał świętym powołaniem nie na podstawie naszych czynów, lecz stosownie do własnego postanowienia i łaski, która nam dana została w Chrystusie Jezusie przed wiecznymi czasami. 

  • Z tą drogą, na którą wzywa nas Pan, jest związana konkretna obietnica. Taką obietnicę usłyszał Abram, taką obietnicę (łaskę) dostał także Paweł, Tymoteusz, i wielu innych. Czy masz świadomość obietnicy, jaką w Tobie złożył Jezus? Jeśli nie, to czy chcesz Go teraz o to poprosić – by dał Ci światło, poznanie tego, jaką obietnicę złożył w Tobie. Możesz uczynić to także później. Obietnica daje siłę i motywację naszej drodze. Idziemy przed siebie za Chrystusem, za Słowem, które jest bardzo konkretne i spełnia się w naszym życiu (chce się spełniać). Może już to dostrzegasz, doświadczasz tego?

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba oraz brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich…

  • Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej… weź udział w trudach i przeciwnościach… by razem z Jezusem wejść na Tabor. By Jezus mógł się przemienić wobec Ciebie, ale także byś Ty doznał przemiany swojego życia. By ludzie patrząc na Ciebie widzieli Tego, który Ciebie stworzył, powołał i uświęcił. Byś stał się przeźroczysty, przepuszczający Boże światło na ludzi, którzy są wokół Ciebie.

«To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!»

  • Czy żyjesz na codzień świadomością tego, że jesteś grzesznym i umiłowanym synem Ojca? Ostatecznym celem drogi jest dom Ojca, wieczne przebywanie w Nim, w Jego domu, w którym jest mieszkań wiele. By tam dojść (a może dojście jest bardziej „tutaj” niż tam?) trzeba – jak Abram – wyruszyć w drogę, niezależnie od wieku i wziąć udział w trudach i przeciwnościach, jakie czekają na każdego, kto wyrusza w drogę. Trzeba powiedzieć nawet, że to przeciwności i trudy są drogą. Kiedy tak pójdziemy, nastąpi przemiana. Jego chwała przemieni nas w siebie – staniemy się chwałą Ojca, i Syna, i Ducha Świętego. Czy pragniesz tego, czy tęsknisz za tym?

Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.