Wprowadzenie do modlitwy na sobotę, 18 kwietnia 2026 r.

Tekst: J 6, 16-21

Prośba: o serce otwarte i uważne

Myśli pomocne w rozważaniu:

  • Wyobraź sobie łódź, która w ciemności i przy silnym wietrze znajduje się na środku wzburzonego jeziora. W łodzi siedzą uczniowie – może patrzysz gdzieś z boku na nich, a może siedzisz razem z nimi w łodzi. Przyjrzyj się im. Zobacz ich twarze, emocje, które im towarzyszą, przysłuchaj się temu, co mówią. 
  • Cała sytuacja dzieje się tuż po rozmnożeniu chlebów i nakarmieniu tłumu kroczącego za Jezusem w cudowny sposób. Wydawało by się, że uczniowie już mogliby być gotowi na to, że Jezus działa w sposób, który różni się od ich ludzkiego patrzenia na rzeczywistość. A jednak, gdy przychodzi do nich po wodzie, są przestraszeni. Może ja też doświadczyłem/łam wiele razy, jak Bóg działa w moim życiu, a jednak wciąż w trudnych momentach jest we mnie lęk i niezrozumienie. A Jezus tak, jak przyjmował uczniów z ich słabościami, tak samo przyjmuje mnie. Czy wierzę w to? Czy sam/a godzę się na swoją kondycję duchową?
  • Uczniowie nie rozpoznają Jezusa. U Marka i Mateusza wręcz jest napisane, że myśleli, że to zjawa. Być może ciemność i wiatr utrudniły im rozpoznanie Jezusa. Może też, patrząc na niezwykłość sytuacji, nawet nie przyszło im do głowy, że to może być On. Może mi też czasem jest trudno rozpoznać Jezusa w różnych sytuacjach w moim życiu. Być może przeszkadzają mi jakieś wichry i ciemności, które przeżywam, może zwątpienie lub brak zrozumienia. A może Jego działanie wykracza poza moje wyobrażenia o Nim i trudno mi przyjąć, że działa tak, jak On chce. Co w moim życiu przeszkadza mi Go rozpoznawać? Czy moje serce jest otwarte i uważne na dostrzeganie Boga w każdym momencie mojego życia? 
  • «To Ja jestem, nie bójcie się» Jezus nie wyrzuca uczniom ich lęku, braku zaufania czy tego, że Go nie rozpoznali. On przede wszystkim ich uspokaja, odpowiada na to, co w danym momencie przeżywają, czyli na ich strach. Chce być przy nich, tam gdzie są. Jezus tak samo chce być przy mnie, w tym wszystkim co w tym momencie przeżywam. Czy pozwolę Mu na to?

Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.