Środa Wielkanocna |  8 kwietnia 2026

Tekst: Łk 24, 13-35

(fragm.) «Ale po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto, jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli»

Prośba: o łaskę nieustannego bycia PRZY Jezusie.

  • Bądź przy Jezusie, gdy trwa Jego droga światła. W swojej wyobraźni rozejrzyj się po tym miejscu, gdzie jesteście. Jak tu jest? Co widzisz i słyszysz? Ważne, byś nie próbował sobie przypominać scen z różnych filmów, lecz by to był Twój obraz – ponieważ to jest Twoja modlitwa, a nie oglądanie filmu.
  • Bycie przy Jezusie, jak to sam przeżywał św. Ignacy i zostawił nam w Ćwiczeniach Duchowych [ĆD 114] oznacza: „kontemplując (…), tak jakbym [rzeczywiście] był obecny”. Wchodząc w biblijną scenę jesteś w niej obecny, mówiący, działający, czujący, a nie jak byś oglądał film w kinie. To ważne, ponieważ bycie jedynie obserwatorem nie przemienia serca. Czasem w taki sposób przeżywamy także nasze życie – jakbyśmy je zaledwie obserwowali, a nie uczestniczyli w nim całkowicie. Chodzi więc o patrzenie zaangażowane, nie o bierne przyglądanie się temu, co się dzieje, bez żadnej reakcji z Twojej strony.
  • Kiedy patrzysz na to, co się dzieje w tej scenie, równocześnie obserwuj osoby, które się w niej pojawiają. Zobacz dwóch uczniów, którzy po trzech dniach od wydarzeń na Golgocie opuszają Jerozolimę i kierują się do Emaus – wioski oddalonej ok. 11km – być może miejsca ich zamieszkania, być może schronienia. Co maluje się na ich twarzach, w wyrazie ich sylwetek kroczących gruntową drogą? Posłuchaj, o czym mogą rozmawiać. Jakim tonem? Gdzie jesteś w tej scenie? Co może nurtować ich myśli, co serca?
  • Zobacz dołączającego do wędrujących Nieznajomego. Jak wygląda? Posłuchaj rozpoczynającego się dialogu z Nowoprzybyłym. Zobacz jak na rozmowie upływa niemal niezauważalnie cała droga. Co dzieje się, gdy docierają na miejsce? Zobacz to, gdzie wchodzą uczniowie i Gość. Zobacz chleb. Słuchaj słów, gestów. Jaki obraz wyłania się przed tobą? Co pojawia się w twoi sercu? Możesz także uruchomić inne zmysły wewnętrzne (wyobraźni), które mamy i do czego św. Ignacy zaprasza w kontemplacji z zastosowanie zmysłów (jak dotyk, smak, węch…) [ĆD 121].

Na koniec modlitwy zatrzymaj się na chwilę i uświadom sobie to, z czym ją kończysz, jakie odczucia Ci teraz towarzyszą, jakie myśli, pragnienia, chęć do działania czy zniechęcenie. Bądź szczery wobec siebie samego i wobec Boga. Możesz Mu o tym powiedzieć. Możesz także zapisać sobie kilka myśli czy intuicji, które najbardziej Cię w modlitwie dotykały.

 

UWAGA! Może tak być, że nie uda Ci się wejść w daną scenę tak, jak sam byś chciał. Możesz mieć poczucie, że jesteś bardziej widzem niż uczestnikiem tych wydarzeń. Czasami będzie się to zmieniać każdego dnia (raz będzie łatwiej, raz trudniej), a czasami będzie tak, jakbyś stale nie uczestniczył w scenie tylko ją oglądał oczami wyobraźni. Nie zrażaj się tym. Nie modląc się w ten sposób na co dzień prawdopodobnie będziesz potrzebował więcej czasu na wewnętrzne przestawienie swego ducha, rozumu, wyobraźni, emocji na taką modlitwę (w której nie rozważasz ale patrzysz, słuchasz, dotykasz… czyli uczestniczysz). Próbuj każdego dnia na nowo. Może być też tak, że w swoim życiu w ogóle wolisz więcej myśleć niż przeżywać i, być może, zdasz sobie sprawę, że o życiu wolisz „rozmyślać” niż w nim uczestniczyć. Wtedy módl się tak, jak będziesz potrafił, prosząc Boga także o tę łaskę, by pozwolić Ci doświadczać i przeżywać swoje własne życie oraz życie Boże, które jest w Jezusie Chrystusie w Jego słowie.