Wprowadzenie do modlitwy na sobotę, 3 października
Tekst: Łk 10, 17-24
Prośba: o radość serca i szczęście towarzyszące bliskości działającego dla Ciebie Ojca.
Myśli pomocne w rozważaniu:
Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością…
- Uczniowie zostali wysłani na swoją pierwszą misję i wracają z radością. Mówią, że nawet złe duchy były im poddane ze względu na imię Jezusa. Nawet złe duchy, a więc było o wiele więcej różnych okoliczności, w których działo się dobro. Radość z powodu dobra, z powodu głoszenia miłości i bliskości królestwa Bożego. Radość. Czy naprawdę umiemy się cieszyć tym, co robimy i jak robimy? A może jesteśmy wiecznie niezadowoleni z siebie, z efektów swoich działań, wiecznie niezadowoleni z tego, co nas otacza (ludzie, świat), narzekający i szukający nieistniejącego ideału?
- Uświadom sobie także, że radość – wbrew pozorom – jest trudną emocją. Owszem, jest przyjemna, ale trudna. Dlaczego? Bo my tak bardzo boimy się porażki, odrzucenia, wyśmiania, niepowodzenia, że boimy się, że zbytnie „cieszenie się” przyciągnie nieszczęście (dość magiczne myślenie). Wtedy naszej radości, która przychodzi szybciutko obcinamy skrzydła mówiąc np. „a z czego tu się cieszyć”. Nie pozwalamy na radość i jesteśmy bardzo czujni, kiedy próbowałaby wyjść z piwnicy naszego serca. Lekki uśmiech, półgębkiem, ledwo co – to jedyne co akceptujemy i daje nam poczucie „wątpliwego” bezpieczeństwa. Chowamy się wtedy za parawanem naszej równie „rzekomej” kontroli sytuacji i nie pozwalamy sobie na spontaniczną radość. Wtedy to, co nam mówi o dobrostanie, bliskości, więziach, dobru, bliskości Boga i innych ludzi – staje się naszym zagrożeniem, podejrzane, nie chciane.
W tej to chwili rozradował się Jezus w Duchu Świętym…
- Nie tylko uczniowie się dzisiaj cieszą. Jezus także rozradował się w Duchu Świętym. Rozradował, ucieszył, rozpromienił, ożywił, poczuł rozkosz.. moglibyśmy użyć wiele synonimów polskich tego słowa. Dzieją się wielkie rzeczy robione przez małych ludzi, nikomu nie znanych i On się cieszy, bardzo się cieszy. Wychwala Ojca, że czyni to wszystko właśnie w taki sposób a nie inaczej. Wielkie rzeczy królestwa Bożego dzieją się małymi krokami nikomu nie znanych ludzi. Jedyne, co oni robią – wypowiadają Słowo. Tym Słowem jest Jezus. Idą i głoszą królestwo Ojca. Wszystko robią na Słowo Jezusa i w Jego imię. Nic więcej. To przynosi radość im samym i samemu Jezusowi. Spróbuj w swoim sercu spotkać się z tą ich radością. Zobacz także co Ty robisz w życiu na słowo Jezusa i co wtedy czujesz?
Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie.
- Słowo dziś jest o radości i o szczęściu. Te sprawy zostały zasłonięte wobec mądrych i roztropnych a odsłonięte prostaczkom. I uczniowie mogą to wszystko zobaczyć. To tak jakby zobaczyli logikę Ojca, który właśnie w taki sposób działa. Każdy, kto jest w stanie zobaczyć to działanie Ojca w świecie i ucieszyć się nim, rozradować – jest szczęśliwy. To o tym, czy widzisz działanie Ojca w swoim życiu i cieszy Cię to. Taka prosta rzecz… dzięki której stajesz się prostaczkiem przed którym Ojciec odsłania swoje serce. Czy Cię to pociąga? Powiedz Mu o swoich pragnieniach, które może teraz się w Tobie rodzą…
Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.