Wprowadzenie do modlitwy na sobotę, 10 października

Tekst: Ga 3, 22-29

Prośba: o życie miłością i wolnością Chrystusa.

Myśli pomocne w rozważaniu:

Pismo poddało wszystko pod władzę grzechu, aby obietnica dostała się dzięki wierze w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą.

  • Dziwnie brzmią te słowa św. Pawła. Przeczytaj je sobie kilka razy, powoli. Co to znaczy być poddanym pod władzą grzechu…? To znaczy mieć skłonność do grzechu i nierzadko tę skłonność realizować. Po prostu grzeszymy. Możemy zapytać: czy Bóg nie mógłby nas uwolnić spod tej władzy grzechu? Czy nie mógłby sprawić, byśmy nie grzeszyli i nie chcieli grzeszyć? Z jednej strony mógłby tak uczynić bo jest Wszechmocny. Ale z drugiej doprowadziłoby to do wewnętrznej sprzeczności, ponieważ miłość zasadza się na wolności i wolnej woli czyli na możliwości wyboru. Bóg musiałby zmienić całkowicie naszą naturę, ale stałaby się ona niewolnicza – tego nigdy nie zrobi. Nasza grzeszność jest więc wpisana w nasze życie i pewnie wiele razy czujemy, że grzech nad nami panuje.
  • Jednak druga część tego zdania wskazuje po co tak jest. Paweł wraca ciągle do wiary. Gdybyśmy nie grzeszyli albo umieli o własnych siłach z niego wyjść, wtedy nawet Boga byśmy nie potrzebowali. Zbawieni jesteśmy dzięki wierze a nie dzięki naszej przezorności czy naszemu działaniu. Zbawia nas Bóg, któremu wierzymy, a nie my sami siebie zbawiamy. Obietnica jest zatem dla tych, którzy wierzą.

Prawo stało się dla nas wychowawcą, który miał prowadzić ku Chrystusowi, abyśmy dzięki wierze uzyskali usprawiedliwienie.

  • To zdanie również nie jest łatwo zrozumieć. Prawo stało się wychowawcą… prawo ma nas nauczyć wolności. Bo zapominamy, że wolność ma swoje granice (jak przy stworzeniu morze i ląd dostały granice, i niebo, i rożne rośliny i zwierzęta według swego gatunku). Nasza wolność sięga do tego miejsca gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Wolność nie jest rzeczywistością nieograniczoną. Stąd Prawo (przykazania) służą nam pomocą, byśmy mogli naszą wolność „skalibrować”, np. nie zabijaj – bo tu wkraczasz na przestrzeń wolności drugiego, podobnie nie kradnij, nie cudzołóż, itd. Przykazania mają wychować nasze sumienie i serce, byśmy działali w zgodzie z miłością (a więc i wolnością). Wychowawca podprowadza nas do Chrystusa i niejako oddaje w Jego ręce.

Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy. Wszyscy bowiem przez wiarę jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. 

  • Przez wiarę jesteśmy synami Bożymi. Powtórz sobie to zdanie kilkukrotnie. Zatrzymaj się przy nim. Pozwól by zeszło głębiej niż tylko głowa pojąć może. Jesteś synem Bożym przez łaskę. Zostałeś ochrzczony i to oznacza, że jesteś ubrany w Chrystusa (dosł. Chrystusa włożyliście na siebie). Jednak to nie jest jak ubranie, które możemy zdjąć z siebie, kiedy jest niepotrzebne. Mówimy o takiej więzi, że Chrystus jest naszą „skórą” – Paweł powie na innym miejscu, że „żyję już nie ja lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2, 20). Możesz zatrzymać się chwilę nad słowami: przyoblec się w Chrystusa – jak one brzmią w Tobie? Jak Ci z nimi jest?
  • Czy chrzest oznacza, że Prawo nie jest nam już potrzebne? Nie chodzi o to, że przestało być potrzebne, bo przecież wciąż grzeszymy. W Chrystusie to prawo nie jest zewnętrzną literą prawa, którą „muszę” przestrzegać (przypomnij sobie, że po to, byś stawał się coraz bardziej człowiekiem wolnym), ale to prawo staje się Twoją wewnętrzną konstytucją. Nie zabijasz, nie niszczysz cudzego zdrowia i życia, nie kradniesz, nie krzywdzisz w żaden inny sposób nie dlatego, że tak trzeba, lecz dlatego, że na tym polega miłość. Wtedy okazuje się, że przestrzeganie Prawa jest łatwe – żyjesz nim bez odnoszenia się do niego. A to wszystko dzieje się dlatego, że Twoje życie jest wszczepione w Chrystusa jak winna gałązka w pień winorośli. To jest łaską – proś o nią zawsze.

Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.