Wprowadzenie do modlitwy na środę, 23 września.

Tekst: Prz 30, 5-9

Prośba: o serce wolne od przywiązań.

Autor Księgi Przysłów jest w bliskiej relacji z Bogiem. Ma świadomość, że boże słowa mają moc przemieniać życie. Staje przed Bogiem prawdziwy. Odważa się prosić Go o dwie konkretne rzeczy, które ma nadzieję, spełnią się za jego życia. Spróbuję sobie wyobrazić tę sytuację… staję przed Bogiem. On mnie widzi, słyszy i wysłuchuje. Jest ciekawy tego, co chcę Mu powiedzieć, czeka z niecierpliwością na moje słowo, nie chce utracić żadnego. Co Mu powiem? Gdybym miała wybrać bardzo konkretne dwie rzeczy, które miałyby spełnić się za mojego życia, co by to było?

Życie w prawdzie jest wartością ponad inne. Wiąże się to często z trudem i cierpieniem, bo prawda potrafi ciąć, jak skalpel. Ma jednak działanie oczyszczające i uwalniające. Czasem mam wrażenie, że żyję w nierealnym świecie. Tak trudno odróżnić prawdę od fałszu, tak łatwo przyswajam kłamstwa, opakowane w pozornie bezpieczne schematy. Choć gdzieś głęboko w sercu tęsknię prawdziwszym światem, łapię się na tym, że sama ubarwiam fakty, dodaję coś do opowiadanych historii, przedstawiam siebie w lepszym świetle… po co? Co mi to daje?

Chociaż materialna pomyślność była zawsze dowodem błogosławieństwa Boga, bardzo trudno doświadczając jej, zachować postawę obdarowanego. To jest to “ucho igielne”, o którym mówi Pan Jezus w Ewangelii. Druga skrajność – nędza, też nie jest niczym dobrym. Bogu nie zależy na tym, żebyśmy biedowali. Obok prawdy, wartością jest wolność, kto©a pozwala mi nie przywiązywać się do tego, co jest mi dane. I nie chodzi tylko o rzeczy, ale też o zdolności, relacje, perspektywy, plany… Dzisiaj chcę wszystko złożyć w ręce Boga, który mnie kocha i wie najlepiej, czego mi potrzeba.