Wprowadzenie do modlitwy na wtorek, 3 marca 2026
Tekst: Mt 23, 1-12
Prośba: o łaskę szczerości przed Bogiem
Myśli do pomocne w rozważaniu:
- Czytając dzisiejszy fragment Ewangelii (Mt 23, 1-12) postaram się wyobrazić samego siebie w słuchającym tłumie. Przyjrzę się temu jakie uczucia wywołują we mnie słowa Jezusa. Nie będę ich oceniać ani wartościować, ale postaram się je nazwać.
- „Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie”
Czy patrząc na błędy i grzechy innych, skreślam wszystko co robią i mówią? Czy Jezus w dzisiejszym słowie nie zaprasza mnie do tego, bym rozeznawał w swoim życiu, za św. Ignacym – wprowadzając w swoje życie regułę tantum, quantum (łac. tyle, o ile)?Człowiek powinien o tyle korzystać z rzeczy stworzonych o ile prowadzą go do zbawienia. Jeśli natomiast mu w tym przeszkadzają, powinien się od nich uwalniać.
Czego słucham i kogo słucham? Czy potrafię wybierać mądrze i czy nie skreślam z góry tych, których postawa w jakiś sposób mnie odrzuca? Co mi dziś służy? Kto jest dla mnie wzorem?
- „Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać”
Ile jest we mnie autentyczności? Na ile to co robię wypływa z serca wolnego, kochającego, a na ile z niezaspokojonej potrzeby by mnie podziwiano? Nie oceniając tego, ale patrząc na kilka konkretnych sytuacji – choćby temu jak pomagam innym, albo jak poszczę w Wielkim Poście. Opowiedz Jezusowi o tym, co w sobie zobaczyłeś.
Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.
Jak pomagam innym?
(…) Lecz Pan rzekł do nich: „Ubogich zawsze macie u siebie, Mnie zaś nie zawsze macie” (Mt 26, 8–9.11). Owa kobieta zrozumiała, że Jezus był Mesjaszem pokornym i cierpiącym, na którego należało przelać swoją miłość: jaką pociechą był ten wonny olejek na głowie, którą kilka dni później miały dręczyć ciernie! Był to oczywiście skromny gest, ale ten, kto cierpi, wie, jak wielki jest nawet mały gest czułości i jak ogromną ulgę może przynieść. Jezus rozumie to i sankcjonuje jego nieprzemijalność: „Gdziekolwiek po całym świecie głosić będą tę Ewangelię, będą również opowiadać na jej pamiątkę o tym, co uczyniła” (Mt 26, 13). Prostota tego gestu ujawnia coś wielkiego. Żaden gest czułości, nawet najmniejszy, nie zostanie zapomniany, zwłaszcza jeśli jest skierowany do tych, którzy cierpią, są samotni, w potrzebie, tak jak był Pan w tamtej godzinie (…)
Źródło: Dilexi Te
Żaden gest czułości, nawet najmniejszy, nie zostanie zapomniany, zwłaszcza jeśli jest skierowany do tych, którzy cierpią, są samotni, w potrzebie, tak jak był Pan w tamtej godzinie.
Jezu jakie to jest piękne!!!
Czy przebaczenie może być takim gestem czułości? Bez ocen, bez zasług, za nic.