Wprowadzenie do modlitwy na środę, 22 kwietnia
Tekst: Dz 8, 1b-8 oraz J 6, 35-40
Prośba: o zażyłą więź z Tym, który kocha Cię aż do oddania życia dla Ciebie.
Myśli pomocne w rozważaniu:
Ci, którzy się rozproszyli, głosili w drodze słowo.
- Szczepan ginie ukamienowany przez Żydów za głoszenie Prawdy, którą jest Jezus Chrystus. Wcześniej ginie Jan Chrzciciel – w innych okolicznościach, ale za tę samą Prawdę, którą głosił królowi Herodowi. Obaj byli ludźmi gotowymi umrzeć za Prawdę, ale przecież Jezus powiedział, że prawdą jest On. Prawda to nie zbiór dogmatów czy poglądów lecz to osoba Jezusa. Wierzy się jakiemuś słowu czy jakimś poglądom dlatego, że wierzy się człowiekowi, który je głosi. A tutaj sam Jezus głosi Prawdę i tą Prawdą jest On sam.
- Po śmierci Szczepana chrześcijanie zaczęli być bardziej prześladowani. Można powiedzieć, że zaczyna się era wielkich prześladowań uczniów Chrystusa, która z przerwami potrwa kilka pierwszych wieków. Uczniowie rozpraszają się i to jest pierwsze błogosławieństwo prześladowań. Dlatego, że przez to Słowo Chrystusa przychodzi do ludzi, do których dotarło by dużo później albo wcale by nie dotarło. Bo uczniowie uciekają z Jerozolimy i okolic, ale… nie chowają się przed prześladowaniami, nie ukrywają się, żeby ich nikt nie zabił. Oni głoszą w drodze słowo. Niosą dobrą nowinę i zbawieniu w Jezusie Chrystusie tym, których spotykają po drodze. Nie milczą, nie chronią siebie – oni są sobą, są prawdziwymi uczniami i przyjaciółmi Jezusa. Nie porzucają Go tylko dlatego, że z Jego powodu spotykają ich prześladowania i nieprzyjemności. Naprawdę Mu uwierzyli, uwierzyli Jego słowom i prawdziwie w Nim trwają. A jak to jest w Twoim życiu?
Jest wolą Tego, który Mnie posłał, abym nic nie stracił z tego wszystkiego, co Mi dał, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym. To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne.
- Niektórzy uczniowie tracą życie, rozpraszają się, tracą miejsce zamieszkania, muszą się przeprowadzać. Dzieje Apostolskie nie opisują wszystkich konkretnych sytuacji i na pewno było sporo osób, którym w tym było ciężko, które wcale nie głosiły słowa w drodze. Jednak na nich wszystkich spełniały się Słowa Jezusa – nasz Pan nie traci nikogo z tych, których dał Mu Ojciec, bo oni bardziej umiłowali życie z Jezusem (życie wieczne) niż życie doczesne.
- Widzieć Syna i wierzyć w Niego – to „recepta” na życie wieczne. Wszystko dzieje się „przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie”. Jeśli ktoś dla Jego imienia jest gotowy oddać życie to dlatego, że najpierw Chrystus oddał życie za niego i Jemu zależy na każdym człowieku. Oddać życie dla imienia Jezus oznacza także, że to sam Chrystus uzdalnia do tego każdego, kto chce żyć w bliskości z Nim będąc Jego przyjacielem. Bo On już nie nazywa nas sługami lecz przyjaciółmi (por. J 15, 15). A nie ma większej miłości niż oddać życie za przyjaciół (mówi Jezus dwa wersy wcześniej).
- Zobacz także, że to, co czyni Jezus jest wolą Ojca, a nie tylko samego Jezusa. Jezus jest zjednoczony z Ojcem i Syn zawsze czyni to, co się Ojcu podoba. A więc to Ojcu zależy na każdej i każdym z nas. Ojciec pragnie nas zachować i czyni to w swoim Synu. Ojciec pragnie, by każdy z nas miał życie wieczne – zanurzone w pełni w Nim, kiedy będziemy patrzeć na Niego i kontemplować Miłość twarzą w twarz. Czy prześladowania, trudy życia, nieprzyjemności, czasem brak wsparcia od innych, itd… są w stanie Cię od tego odwieźć? Czy przestaniesz być sobą (chrześcijaninem) dlatego, że życie nie zawsze będzie Ci sprzyjać? Czy przyjaźń jest tylko na dobry czas, a na zły i kiepski to już nie? Powróć do pytania o Twoją relację z Jezusem (i też Ojcem).
Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.