Wprowadzenie do modlitwy na środę, 25 lutego
Tekst: Łk 11, 29-32
Prośba: o wrażliwość na słowo, które wypowiada Bóg do Ciebie.
Myśli pomocne w rozważaniu:
To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza.
- Przewrotne plemię. Przewrotne, czyli podstępne, fałszywe, obłudne, celowo manipulujące prawdą, dwulicowe, kłamliwe… to tylko niektóre określenia występujące w słowniku. Jezus używa bardzo mocnego określenia. Dosłownie to słowo w grece oznacza „zły, niegodziwy”. Dlaczego tak nazywa tych, do których mówi? Po pierwsze – nie boi się im mówić tak mocno, nie boi się, że teraz coś mu zrobią. Owszem, zrobią, ale w męce. Odwaga Jezusa, mówienie tego, co jest prawdą, co może zmienić człowieka – to właśnie czyni nasz Pan. Po drugie, mówi do nich tak mocno, ponieważ nie wierzą w Niego – widzą znaki i je odrzucają, widzą znaki i ciągle wołają o nowe. Jakby jakiś jeden, konkretny (jeszcze nie ten) miał sprawić, że uwierzą. Św. Paweł napisze potem, że wiara rodzi się ze słuchania Słowa (a nie ze znaków – możemy dopowiedzieć). Jeśli ktoś nie wierzy słowu, nie uwierzy także znakowi. Stąd Jezus mówi, że żaden znak nie będzie im dany. A znak Jonasza? To męka, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa.
Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon.
- Jezus daje przykłady, które mają im pokazać zaangażowanie innych (obcych) w dużo mniej ważnych sprawach. Oto tutaj rozgrywa się sprawa przyjęcia lub nie Bożego życia. Królowa Saby udała się do Salomona szukać mądrości – idąc za pogłoską, którą usłyszała. Tymczasem Żydzi słyszą Jezusa, mają Go blisko, widzą znaki, które czyni i nie są w stanie uwierzyć Mu. Mają oczy, ale nie widzą, mają uszy, ale nie słyszą… tak Jezus podsumuje ich postawę. Tylko że to podsumowanie cytuje Ps 115, w którym jest mowa o bożkach. Człowiek, który zamknął swoje serce na Słowo Boga jest jak „bożek”, który ma oczy, ale nie widzi, ma uszy, ale nie słyszy… ma wszystko, co potrzebne do życia, ale jest nieżywy (choćby żył i zdrowotnie miał się bardzo dobrze). Bo Jezusowi zawsze chodzi o pełne życie, życie wieczne.
Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.