Wprowadzenie do modlitwy na 4 Niedzielę Wielkanocną, 26 kwietnia
Tekst: J 10, 1-10
Prośba: o uszy o serce słuchające i posłuszne delikatnemu głosowi Dobrego Pasterza.
Myśli pomocne w rozważaniu:
…owce słuchają jego głosu; …ponieważ głos jego znają; …nie znają głosu obcych; …nie posłuchały ich owce.
- Wchodząc w tę modlitwę stań wobec Jezusa, który dziś przedstawia siebie jako Brama owiec. I najpierw zwróć uwagę na nagromadzenie określeń dotyczących słuchania. Jeśli pamiętasz, św. Paweł powie potem, że „Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa.” (Rz 10, 17). Słuchanie to pierwsza i podstawowa czynność ucznia Chrystusa. Czy słyszysz Jego głos? Czy Go słuchasz, albo bardziej jeszcze – nasłuchujesz? Bo jest bardzo delikatny i cichy.
- Głos Jezusa można usłyszeć we wszystkim (Pismo św., liturgia, drugi człowiek, wydarzenia codzienności, itd.). Przede wszystkim jednak we własnym wnętrzu, w swoim sercu – o ile chcesz słuchać. A jeśli we własnym sercu to pośród tego, co w Twoim sercu jest. Co jest dobre, piękne, prawdziwe, szczere, otwarte, ale też pośród tego, co jest słabe, kruche, nieuporządkowane, grzeszne, podłe. Jezus kieruje słowo nie tylko do tego, co w naszym mniemaniu jest „porządne”, ale kieruje je do całego człowieka. Jest tym, który „je i pije z celnikami i grzesznikami”. Więc pośród swojego grzechu również możesz go usłyszeć, o ile zdasz sobie sprawę ze swojego grzechu i nadstawisz uszu, by również tam Go usłyszeć. Czy boisz się usłyszeć tam Jego słowo? Ojciec przecież nie po to posłał Syna na świat, „aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.” (J 3, 17). Więc tam, w głębi siebie, pośród swojego wewnętrznego chaosu i nieuporządkowania, możesz usłyszeć głos, który postawi Cię w prawdzie i czułości Ojca.
…woła on swoje owce po imieniu.
- Lecz zanim Jezus cokolwiek wypowie w Twoim sercu – wypowiada Twoje imię. Ono może być tym imieniem, które otrzymałeś na chrzcie, ale nie musi nim być. Może być każdym innym słowem, które dla Ciebie znaczy coś bardzo ważnego, dotyka w Tobie czegoś intymnego, wrażliwego, czułego. Jakiekolwiek słowo, na dźwięk którego, być może, nawet Twoje ciało zareaguje. Słowo, po którym nie będziesz miał wątpliwości, że „to jest Pan” (J 21, 7). Czy masz takie „imię”? Poproś o nie Jezusa, by Cię zawołał Twoim imieniem, byś mógł je usłyszeć wyraźnie i „pójść za Nim”.
Ja jestem bramą owiec. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości.
- Brama służy do tego, by przez nią przechodzić: wchodzić, wychodzić. Prowadzi do środka i wyprowadza na zewnątrz. Jeśli Jezus nazywa siebie Bramą to znaczy że chce, byśmy przez nią wchodzi do środka. Środka czego? Życia wiecznego, życia prawdziwego, które jest w Ojcu. Będzie wołał Ciebie po imieniu, byś idąc za Nim wchodził przez Niego (jak przez Bramę) do domu (serca) Ojca. Jezus nic innego nie robi tylko to, byśmy tam wszyscy się znaleźli. Dom Ojca, Królestwo niebieskie, nasza najgłębsza tęsknota serca, której sobie najczęściej nie uświadamiamy. Czego szukasz? Czego pragniesz? Te pytania towarzyszą uczniowi od początku Ewangelii według św. Jana. W tej tęsknocie możesz wołać słowami zakończenia ostatniej księgi Biblii – także autorstwa św. Jana – Apokalipsy: „Przyjdź, Panie, Jezu!” (Ap 22, 20).
- Brama służy także do wychodzenia. Dokąd? Do innych. Do zbawienia bowiem nie idziemy sami, w pojedynkę, lecz we wspólnocie. Kiedy wchodzę do środka i znajdę paszę – znajdę życie w obfitości, to nie można się nim cieszyć w pojedynkę. Wiemy o tym dobrze, że cudownymi chwilami chcemy dzielić się z innymi. A skoro tak, to tym bardziej pełnią życia, która jest w Jezusie Chrystusie. Wejść do środka serca samego Boga i wyjść na zewnątrz, do sióstr i braci, którzy są głodni – poszukują prawdziwego pastwiska, Słowa prawdy i miłości, a nie iluzji i ułudy tego świata. Czy chcesz im to dawać? Jak konkretnie?
Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.