Wprowadzenie do modlitwy na 32 Niedzielę zwykłą, 8 listopada

Tekst: Mdr 6, 12-16 

Prośba: o dar mądrości, który mocno i łagodnie będzie kierował Twoim życiem.

Myśli pomocne w rozważaniu:

Mądrość jest wspaniała i nie więdnie, ci łatwo ją dostrzegą, którzy ją miłują, ci ją znajdą, którzy jej szukają, uprzedza bowiem tych, co jej pragną, wpierw dając się im poznać.

  • Słyszymy dzisiaj o mądrości. Pamiętamy, że jest jednym z darów Ducha Świętego, wymieniany na pierwszym miejscu. Jednak idąc za Psalmem 111, 10 św. Grzegorz Wielki oraz św. Robert Bellarmino SJ uważali, że jest to dar na samym szczycie wszelkich darów, że to nie mądrością się wszystko zaczyna, lecz na niej kończy, rozpoczynając właśnie od bojaźni Bożej. 
  • Warto zobaczyć, że dzisiejszy tekst pokazuje, iż mądrość przychodzi do tych, którzy jej szukają, którzy ją miłują i chcą jej poznać. Być może podobnie jest z darem wiary. Są ludzie, którzy mówią, że nie wierzą, bo nie otrzymali daru wiary. A może nie chcą go dostać, nie szukają go, nie próbują nawet? Czy pragniesz mądrości? Ile jesteś w stanie zrobić, by ją zdobyć (ile jesteśmy czasem w stanie zrobić, by mieć więcej pieniędzy)?

Kto dla niej wstanie o świcie, ten się nie natrudzi, znajdzie ją bowiem siedzącą u drzwi swoich.

  • Tenże sam wspomniany wyżej św. Robert Bellarmino SJ napisał, że mądrość to połączenie rozumu i miłości. Tej Bożej miłości, a nie tego, co pod tym słowem rozumieją ludzie (każdy po swojemu). Rozum także jest wśród darów Ducha Świętego i dar ten pozwala człowiekowi poznawać Boga coraz bardziej i upodabnia go do Chrystusa. Ten dar działa wtedy, kiedy człowiek się zaangażuje w to poznawanie Boga i prawdziwie Nim żyje. Według tego równania mądrością byłoby stawanie się coraz bardziej podobnym do Boga oraz miłość, która polega na ofiarowywaniu siebie aż do końca. Można inaczej powiedzieć, że to życie na sposób Boży. I jest z jednej strony darem Boga, z drugiej zaangażowaniem człowieka, jego nieustannym i głębokim poszukiwaniem Go, chodzeniem po Jego śladach.

O niej rozmyślać – to szczyt roztropności, a kto z jej powodu nie śpi, wnet się trosk pozbędzie, sama bowiem obchodzi i szuka tych, co są jej godni, objawia się im łaskawie na ścieżkach i wychodzi naprzeciw wszystkim ich zamysłom.

  • Na koniec warto zobaczyć dwie rzeczy. Najpierw ta, że to mądrość pierwsza wychodzi naprzeciw człowieka, kiedy ten zaczyna jej szukać. Objawia się każdemu i natychmiast, kiedy tylko człowiek zaczyna iść w jej stronę. W tym kluczu możesz przeczytać dzisiejszą ewangelię i pannach mądrych i głupich (Mt 25, 1-13). Te panny nierozsądne poszły w przeciwną stronę niż kazało im wołanie rozlegające się o północy. Zamiast wyjść na spotkanie nadchodzącego Oblubieńca, poszły „na zakupy” – jakby w przeciwną stronę. Bo mądrością jest także słuchać głosu, który prowadzi do Tego, który jest samą Mądrością.
  • I w tym właśnie kluczu spróbuj zrobić drugą rzecz: przeczytaj jeszcze raz ten tekst i w miejsce słowa „mądrość” wstaw słowo „Bóg”. Jak to będzie wyglądać? Powoli czytaj: „Bóg jest wspaniały i nie więdnie, ci łatwo Go dostrzegą, którzy Go miłują…” itd. Jak Ci teraz to słowo brzmi? Czy doświadczasz tego, że mądrość to naprawdę coś innego niż wiedza i inteligencja, i nawet doświadczenie życiowe? Spotkaj się z Nią na tej modlitwie.

Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.