Wprowadzenie do modlitwy na sobotę, 24 października
Tekst: Łk 13, 1-9
Prośba: o łaskę pragnienia życia głębokiego i by udał Ci się to wcielić w życie.
Myśli pomocne w rozważaniu:
W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar.
- Możesz się chwilę zatrzymać przy pytaniu o to, dlaczego, po co ci ludzie przynoszą Jezusowi taką wiadomość. Czego oczekiwali od Niego? Wiadomo, że wtedy nie było telewizji, internetu, może chcieli Mu „sprzedać newsa”? Zatrzymując się przy tym przypatrz się sytuacjom z Twojego życia. Dlaczego Ty mówisz o czymś innym ludziom? Jaki efekt chcesz uzyskać, co osiągnąć? Czy to, co powiesz, może przynieść dobro? Może zaspokoi ciekawość, albo będzie dobrą pożywką do obgadywania lub narzekania? Po co mówisz o tym czy o tamtym? Czy na pewno buduje to prawdziwe relacje, więzi, zaufanie?
Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie.
- Wsłuchaj się w odpowiedź Jezusa. Zobacz, jak z tej wiadomości przekierowuje swoich słuchaczy na ich własne serce. Z tej odpowiedzi moglibyśmy wysnuć wniosek, że ci ludzie mówią o tym z jakiejś ciekawości (może ciekawości tego, jak Jezus zareaguje), albo żeby usłyszeć z ust Jezusa, że tak – to, co ich spotkało, to efekt ich grzechów (tak Żydzi wierzyli, że nieszczęścia, jakie cię spotykają to efekt Twojego złego życia).
- Jezus przenosi ciężar tego wydarzenia z zewnętrznego na wewnętrzne – byś mógł sam spojrzeć we własne życie i spotkać się z tym, co robisz, by samemu żyć lepiej, inaczej niż świat proponuje, bardziej świadomie – swoją wiarą, powołaniem, rozeznaniem tego, co Boże. Zobacz, że w ten sposób pragnie On także uprościć Twoje życie, uczynić je bardziej przejrzystym, a także, by nie oglądając się na nikogo, wziął odpowiedzialność za swoje myśli, płynące z nich słowa i czyny.
Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć”».
- Na koniec swoich słów Jezus daje przypowieść. Ona mówi o tym, jaka jest odpowiedź Boga na to jak człowiek żyje. Człowiek niekoniecznie chce żyć dobrze – prawdziwie dobrze, a jedynie dobrze dla siebie, nie myśląc o innych. Chce żyć powierzchownie, bo choć nie przynosi mu to szczęścia, czasem nawet nie wie, że potrzebuje zajrzeć głębiej. Stąd słowa Jezusowe, by tam zajrzeć. Co robi Bóg? Dba o człowieka „drzewo” tak długo, jak się da. Ogrodnik prosi o możliwość opiekowania się jeszcze dłużej niż nawet logika by wskazywała. Kto jest Ogrodnikiem? Maria Magdalena przy pustym grobie pomyliła Jezusa z Ogrodnikiem…
Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.