Wprowadzenie do modlitwy na sobotę, 17 października
Tekst: Łk 12, 8-12
Prośba: o serce otwarte, przejrzyste i posłuszne Duchowi Świętemu.
Myśli pomocne w rozważaniu:
- przyznać się, wyprzeć się, słowo przeciwko Jezusowi, przeciwko Duchowi Świętemu.. zauważ, jak Jezus dzisiaj buduje swoją wypowiedź. Ważny jest kontekst Jego słów, ponieważ chwilę wcześniej przestrzega przed obłudą faryzeuszów i pokazuje, że należy stawać się człowiekiem o jasnym sercu, przejrzystym, który niczego nie ukrywa, nie oszukuje, nie manipuluje, nie pokazuje siebie innego niż jest w rzeczywistości.
- Zatrzymajmy się na chwilę przy kontekście i obłudzie. Według słownika języka polskiego „obłuda” pochodzi od słowa „łudzić się” i oznacza nieszczere, dwulicowe postępowanie polegające na ukrywaniu swoich prawdziwych intencji, myśli, uczuć, najczęściej by wykreować lepszy wizerunek siebie dla własnego interesu. Tacy, wg Jezusa, byli faryzeusze, którzy przed ludźmi grali pobożnych i zatroskanych o los ludzi, a w rzeczywistości: „objadali domy wdów i sierot; nakładali na ludzi ciężary, których sami dźwigać nie chcieli, itd.”. Dzisiejsze słowo Jezusa jest tuż po tym o obłudzie.
- Dlaczego Jezus mówi, że bluźnienie przeciwko Duchowi Świętemu nie będzie odpuszczone? (słowo bluźnić pierwotnie oznaczało: błądzić, pleść głupstwa, mówić bez sensu). I co oznacza, że nie będzie odpuszczone? To, co wypowiadamy niesie konkretne konsekwencje. Czy Bóg nas ukarze za coś takiego czy bardziej spotkają nas konsekwencje… ? Duch Święty jest tym, który uczy nas przejrzystości i życia prawdziwie po ludzku. To w Nim możemy siebie samych i innych traktować tak, jak nas traktuje Bóg. Kiedy odmawiamy przyjęcia Jego prowadzenia to konsekwencją będzie zatwardziałość serca i uznanie siebie za „boga”, który może innych traktować jak chce. Tak właśnie czynili faryzeusze.
- Zatrzymaj się dzisiaj i proś Ducha Świętego o światło do serca, umysłu oraz odwagę i siłę do zmiany życia i czynienia dobra. Szczególnie wtedy, gdy dobro kosztuje i stanięcie w prawdzie jest trudne, wymaga odsłonięcia siebie, pokazania siebie prawdziwym (a mielibyśmy ochotę ukryć się, zamarkować coś innego np. dla świętego spokoju). Pozwól się prowadzić Duchowi w momentach tego, co byś nazwał „prześladowaniem” w swoim życiu.
Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.