Wprowadzenie do modlitwy na sobotę, 12 września

Tekst: Łk 6, 43-49

Prośba: o życie wkopane głęboko w serce Boga.

Myśli pomocne w rozważaniu:

Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo.

  • Zdaje się, że Jezus rozpoczyna dzisiejsze słowo od wysokiego C. Znamy ten motyw: poznawać drzewo po owocach. Czy jesteś w stanie poznawać w ten sposób swoje życie? A może potrzebujesz pomocy drugiego człowieka, wszak każdy z nas jest kiepskim sędzią w swojej sprawie… Potrafimy siebie nadmiernie wybielać albo też nadmiernie potępiać. Bierze się to z braku głębszego kontaktu ze sobą, czasem też z fałszywej pokory, która próbując „się uniżać” myśli jedynie o sobie i „ja” stawia w centrum. W ogóle zatrzymaj się przy słowie „poznawać” i uświadom sobie, w jaki sposób siebie poznajesz? Jak to się odbywa, kiedy, jak to zauważasz?

Bo z obfitości serca mówią jego usta. Czemu to wzywacie Mnie: „Panie, Panie!”, a nie czynicie tego, co mówię? Pokażę wam, do kogo podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i wypełnia je.

  • Co mówią nasze usta? Co mówisz o sobie i innych, o świecie? To bierze się z obfitości serca. Co w Twoim sercu się przelewa,  wylewa, obfitość czego?
  • Już w kolejnym zdaniu Jezus od słów przechodzi do działania. Można wzywać Pana ustami, ale nie czynić tego, co On mówi. To klasyczne nieposłuszeństwo. Możemy usłyszeć i nie po-słuchać (być nie-po-słusznym).Wydaje się więc, że dla Jezusa prawdziwą drogą do pełni życia jest serce, które słucha Słowa Bożego i z tej obfitości mówią jego usta oraz spełnia czyny.

Podobny jest do człowieka, który buduje dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale.

  • Kiedy nasze serce słucha i jest posłuszne (czyli mówiące z głębi i działające), wtedy jest podobne do kogoś, kto buduje dom. Budowanie domu to praca, która wymaga uważności, cierpliwości, pewnej dokładności, wkopania się głęboko, założenia solidnych fundamentów. Wkopywanie się głęboko to właśnie poznawanie siebie. Idziemy wtedy w głąb samych siebie, bo tam sam Pan buduje nasz dom. Ale czy mu na to pozwalamy? Poznać siebie w pełni możemy jedynie patrząc w twarz Boga, słuchając Jego słów i wypełniając je. Wtedy budujemy dom, którym sami jesteśmy. Jak głęboko wkopujesz się w siebie? A może wystarcza Ci życie powierzchowne?

Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.