Wprowadzenie do modlitwy na 3 Niedzielę Wielkiego Postu, 8 marca
Tekst: J 4, 5-42
Prośba: o poznanie Prawdy, która wyzwala.
Myśli pomocne w rozważaniu:
Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny.
- Warto na początku modlitwy zajrzeć nie tylko do dzisiejszego tekstu, ale w ogóle do początku 4-go rozdziału, gdzie dowiadujemy się, iż Jezus „musiał” przejść przez Samarię (Trzeba Mu było przejść przez Samarię. J 4, 4). W rzeczywistości niekoniecznie musiał ze względów topograficznych. Dla św. Jana „trzeba Mu było” oznacza przede wszystkim pełnienie woli Ojca. Jezus idzie tam spotkać się z Samarytanką, On na nią już tam będzie czekał, jak Bóg na każdego z nas. Gdzie na Ciebie czeka Bóg każdego dnia?
- Około szóstej godziny dnia to nasze południe. Z jednej strony nikt wtedy nie wychodził po wodę, w skwarze dnia prawie w ogóle się wtedy nie przemieszczali, a po wodę chodzili albo wcześnie rano albo wieczorem. Ale szósta godzina dnia to również godzina, kiedy na Jezusa zapadł wyrok śmierci. To godzina, na którą przyszedł i której oczekiwał. Godzina Syna Człowieczego. Godzina, w której mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. W tej godzinie Jezus – Światłość świata spotyka się i rozmawia z Samarytanką.
Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!»
- Zobacz, że Jezus prosi ją o wodę. Jezus ma pragnienie. Na krzyżu również wypowie słowo „Pragnę!”. Ludzie będą myśleć, że chce mu się pić (i pewnie też się chciało), jednak Jego pragnienie jest dużo głębsze. Bo do uczniów dzisiaj powie, że Jego pokarmem (Jego najgłębszym pragnieniem) jest pełnić wolę Ojca. To wola Ojca daje Mu siły i życie, moc do kochania i działania. Co Tobie daje siły do życia? Jakie Ty masz pragnienia?
«Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » … «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej?… «Panie, widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga».
- Te zdania pokazują to, jakie opory ma owa kobieta w tej rozmowie z Jezusem. Kiedy On ją prosi albo o czymś mówi, ona zaraz znajduję przeszkodę, by to się mogło spełnić. Tam, gdzie Jezus widzi szansę, ona widzi niemożliwość. Czy to nie mówi także czegoś o Twoim sercu?
- Zobacz jak Jezus powoli rozbraja te jej opory, jak cierpliwie prowadzi rozmowę, przechodząc ponad tymi przeszkodami w sercu i komunikacji. Jak powoli przygotowuje jej serce na przyjęcie Prawdy.
On jej odpowiedział: «Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!» A kobieta odrzekła Mu na to: «Nie mam męża».
- Rozmowa dochodzi do momentu prawdy o niej. Zauważ z jaką prostotą i szczerością przyznaje, że nie ma męża. Dobrze wie, jaka jest jej sytuacja. Jezus to ujawnia dopowiadając do jej wyznania więcej szczegółów. Doszli w rozmowie do głębi jej serca. Nie po to jednak, by Jezus mógł (czy chciał) ją potępić. Wręcz przeciwnie. By ją poprowadzić jeszcze głębiej – do serca, w którym prawdziwi czciciele oddają Bogu część w duchu i prawdzie. Tej prawdzie, którą jej właśnie odsłonił.
«Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię».
- Jezus poprowadził kobietę do momentu, w którym odsłania przed Nim swoje serce, ale ponieważ relacja z Bogiem jest zawsze wzajemnością, to i Jezus czyni to samo wobec niej. Odsłania swoje serce – mówi jej prawdę o tym, kim On jest. Spotkanie prawdy człowieka z prawdą Boga. Prawda, która wyzwala (por. J 8, 32), która uzdrawia i leczy z grzechu i jego skutków. Jedyny Pan i Zbawiciel – odsłania serce przed człowiekiem. Jedyne czego pragnie to być przyjęty. Bo przyjęcie Go jako Pana i Zbawiciela wprowadza w przestrzeń głębokiej relacji z Nim, przestrzeń miłości, zakochania w Nim. A to prowadzi do konkretnych decyzji w życiu, by Umiłowanego (Przyjaciela) tak właśnie traktować, odsuwając od siebie grzech, który niszczy tę relację. Kobieta biegnie opowiedzieć o tym współmieszkańcom – dzban i woda po którą przyszła nie są już dla niej tak ważne. Przez prawdę odzyskała siebie i prawdziwego Boga.
Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.