Wprowadzenie do modlitwy na Środę Popielcową, 18 lutego

Tekst: Mt 6, 1-6. 16-18

Prośba: abyś żyjąc w sposób widzialny dla innych – żył w ukryciu.

Myśli pomocne w rozważaniu:

Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli…

  • Niedawno Jezus przestrzegał swoich uczniów przed sprawiedliwością faryzeuszów i uczonych w Prawie. Ta „sprawiedliwość” objawia się m.in. tym, że ludzie, którzy nią żyją, wykonują wszystko poprawnie i zgodnie z przepisami (czasem do przesady), a równocześnie gardzą tymi, którzy nie robią i nie żyją tak jak oni.
  • Drugą postawę tej „sprawiedliwości” Jezus obnaża dzisiaj – to robienie różnych ważnych rzeczy na pokaz. Ważne, żeby cała uwaga innych była skupiona na tych osobach, najlepiej z podziwem i zachwytem i żeby światła reflektorów były na nich skierowane. U każdego z nich może to wyglądać inaczej, ale generalnie tak to wygląda.
  • U progu Wielkiego Postu popatrz na swoje serce. Być może te postawy odnajdziesz także w sobie. Czy należy panikować albo popadać w poczucie winy? Nie. Na razie patrz na siebie, przyglądaj się temu, jaki jesteś, nie oceniaj zbyt pospiesznie, a tym mniej nie potępiaj siebie. Spróbuj zostać na patrzeniu, przyglądaniu się sobie, odczuwaniu tego, co w sobie zauważasz. Bardziej zadawaj sobie pytania: Jakie to jest? Jak się to objawia? Kiedy – w jakich momentach się pokazuje?

Kiedy więc dajesz jałmużnę… Gdy się modlicie… Kiedy pościcie…

  • W tym kluczu Jezus dotyka trzech ważnych aspektów naszego życia – nie tylko duchowego. Bo modlitwa mówi o relacji z Bogiem, post o relacji z samym sobą, a jałmużna o relacji z innymi. Każda z tych rzeczywistości, jeśli jest „praktykowana” – wprowadza nas w świat relacji i Obecności. W każdej z nich jest Obecny Pan, w każdej z nich On pragnie się z nami spotykać: albo bezpośrednio w modlitwie, albo w sposobie traktowania siebie samego, albo w sposobie traktowania drugiego człowieka. Zauważ, że jeśli nie znajdujesz czasu dla Boga, to również mało go będziesz mieć dla siebie i dla drugiego. A prawdziwe relacje („modlitwa”) mówią o tym, że potrzeba coś sobie ująć, w czymś siebie ograniczyć („post”), by móc siebie ofiarować („jałmużna”). Pobądź chwilę z tą myślą. Jak ona w Tobie rezonuje?

A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

  • To zdanie Jezus powtarza trzykrotnie – jak refren. Ojciec widzi w ukryciu. Bo my mamy taką potrzebę, by być zauważonymi, widzianymi, wziętymi pod uwagę. Ale czy za wszelką cenę? A co, jeśli inni nie widzą nas, nie chcą nam podarować swojej uważności? Możemy próbować nimi manipulować albo subtelnie wymuszać na nich, by nam tę uważność dali. Możemy w różnych momentach życia „trąbić przed sobą”, możemy „wystawać na rogach ulic” albo „przybierać ponury wygląd” – posępnie patrząc na świat (po-sęp-nie: jak sęp, który czeka na „zdobycz”). Jezus wzywa, by z tego poziomu przeżywania życia wejść głębiej i w swoim sercu zobaczyć Ojca, który zamieszkuje Twoje „ukrycie”. On zna ten ból nie bycia zauważonym, bycia odrzuconym, nie wziętym pod uwagę, bycia ocenionym, potępionym, wyśmianym. On to dobrze zna, dlatego w Twojej izdebce, podczas intymnego spotkania z Nim na modlitwie, jedynie On może „oddać Tobie” to, czego świat nie jest w stanie Ci dać. Czy przyjmiesz? Czy raczej „sam sobie weźmiesz” (otrzymali już swoją nagrodę = wzięli sobie) – jak ci, którzy żyją sprawiedliwością faryzeuszy i uczonych w Prawie?

Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co Cię najbardziej poruszy, co przeżyjesz jako ważne dla Twego życia. Te poruszenia zapisz w swoim dzienniku, by bardziej Cię dotknęły i miały moc przemienić Twoje życie.