Wprowadzenie do modlitwy na sobotę, 14 września – Podwyższenie Krzyża świętego

Tekst: J 3, 13 – 17

Poproś dziś Pana o łaskę głębokiej miłości do Niego oraz o przyjęcie krzyża jako sposobu, w jaki Bóg Ciebie zbawia.

1.   Mojżesz wywyższył węża na pustyni, by pokąsani mogli odzyskać zdrowie. Ta scena jest bardzo plastyczna (Lb 21, 4b – 9). Izraelici mają patrzeć na miedzianego węża, ale potrzebna jest tu wiara. Ta wiara sprawia, że zostają przy życiu. Ta wiara powoduje również, że nie patrzą na siebie i na swój ból, ale na Boga, który poprzez węża na palu uzdrawia ich. Nasze zranione przez grzech serce ma tendencję do tego, by być ciągle wpatrzone w siebie samo, by samo siebie kontemplować. To nic innego jak egoizm. Mojżesz każe ludziom patrzeć na węża, a Bóg – na swego Syna, wiszącego na krzyżu. Na co Ty patrzysz?

2.   Ty, co nas zbawia jest wiara w Jezusa Chrystusa. Lecz nie jest to wiara w jaką wzniosłą ideę, czy w jakiegoś super-człowieka. To wiara w Syna Bożego, który dla Twojego zbawienia nie tylko postanowił zstąpić z nieba i stać się człowiekiem, ale tak bardzo Bóg uniżył się przed swoim stworzeniem, że umarł na krzyżu i zmartwychwstał. Stał się sługą człowieka. Bóg stał się człowiekiem, to znaczy, że zbawienie przychodzi do nas przez Człowieka. Wpatruj się w Jezusa i kontempluj to, co uczynił dla Ciebie.

3.   Od krzyża przeważnie uciekamy i trzeba to sobie jasno powiedzieć. Boimy się go, choć słowami deklarujemy co innego. Nie ma się co temu dziwić. Uczniowie też uciekli, pochowali się, ratowali swoje życie. Poproś w tej dzisiejszej modlitwie o łaskę przyjęcia krzyża w Twoim życiu, łaskę zgodzenia się na Niego. Niech Pan to sprawi, by krzyż przemieniał Twoje życie w taki sposób, że staniesz się coraz bardziej podobny do Jezusa.