Wprowadzenie do modlitwy na środę, 18 listopada.
Tekst: Ps 150
Alleluja.
Chwalcie Boga w Jego świątyni,
chwalcie Go na wyniosłym Jego nieboskłonie!
Chwalcie Go za potężne Jego czyny,
chwalcie Go za wielką Jego potęgę!
Chwalcie Go dźwiękiem rogu,
chwalcie Go na harfie i cytrze!
Chwalcie Go bębnem i tańcem,
chwalcie Go na strunach i flecie!
Chwalcie Go na cymbałach dźwięcznych,
chwalcie Go na cymbałach brzęczących:
Wszystko, co żyje, niech chwali Pana!
Alleluja.
Prośba: o serce gotowe do uwielbienia.
Psalm, który słyszymy w dzisiejszej liturgii, jest ostatnim w zbiorze. Może się wydawać niepozorny. Jest on jednak uważany za końcową doksologię całego psałterza. Doksologia to formuła liturgiczna głosząca chwałę Boga. Powszechną, codzienną doksologią jest modlitwa „Chwała Ojcu i Synowi…”, która kończy każdy psalm w modlitwie brewiarzowej. W eucharystii jest nią hymn „Chwała na wysokości Bogu”, ale przede wszystkim doksologia końcowa modlitwy eucharystycznej: „Przez Chrystusa, w Chrystusie i z Chrystusem, Tobie Boże Ojcze Wszechmogący, w Jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała przez wszystkie wieki wieków.” Ta formuła domaga się odpowiedzi, potwierdzenia. Domaga się „Amen”. Chcę, żeby dzisiejsza modlitwa była tym „Amen”.
We wcześniejszych psalmach są obecne żale i lamenty, pomsty, wdzięczność i zadziwienie, smutek i rozpacz, beznadzieja… wszystkie ludzkie stany ducha. Niezależnie jednak od tego, w jakim nastroju był autor, czego w danym momencie doświadczał, psalm kończy się uwielbieniem. Można więc powiedzieć, że Psalm 150 jest obecny w każdym z wcześniejszych psalmów. Jest kwintesencją Psałterza. Tak, jak uwielbienie Boga jest sensem mojego życia. Chcę żeby we wszystkim co robię, we wszystkim co mi się „przydarza”, Bóg był uwielbiony. Chcę też dostrzegać Jego działanie, obecność nawet w trudnych do przyjęcia sytuacjach. Bo chwała dokonuje się zawsze „przez Chrystusa, w Chrystusie, z Chrystusem…”
Możliwe, że dzisiaj naturalnie bliżej mi do psalmu złorzeczącego, lub lamentacji niż do tego. Ważne, żebym to zauważyła, nazwała, przyznała się do tego. Bogactwo uczuć świadczy o tym, że żyję. A właśnie tak kończy się dzisiejszy psalm: „Wszystko, co żyje, niech chwali Pana!” Mogę chwalić Go nie tylko pięknymi słowami, ale także każdym trudnym uczuciem, które się przeze mnie przetacza. Każdą czynnością, spotkaniem, rozmową, a przede wszystkim pragnieniem…
Amen!
„Bogactwo uczuć świadczy o tym, że żyję”… piękne to …Żyję ja cały, z tym co przeżywam , myślę, co robię – z tym co noszę w sercu , w głowie , w duszy , z tym co robię . Paleta barw , jak tęcza wokół tronu Boga – życie i jego pełnia , ogromna, piękna przestrzeń życia we mnie , wokół mnie , w Bogu.
„Mogę chwalić go(…)” wszystkim , cudnie że tak . To znaczy że On – Bóg przyjmuje moje wszystko , przyjmuje mnie . To znaczy , że ja mogę uczyć się przyjmować moje wszystko , całego mnie . Chwalić zawsze i we wszystkim to dla mnie zgadzać się , ufać patrząc zakochanymi oczyma na Tego , Który umiłował mnie nad życie. Umiłował mnie i daje mi z Miłości , wszystko , nawet to co nie po mojej myśli , z czym się nie zgadzam i wobec czego się buntuję…
Panie mój,chwała Tobie,kżde uczucie serca mojego poświęcam Tobie,oddaję Tobie,na wieki niech trwa Twoja chwała.Tak będzie póki żyję i tak będzie na wieki.