Poniedziałek, 19 września

Łk 8, 16-18

1. Człowiek jest spójny wtedy, kiedy żyje tym, co głosi. Nasze chrześcijaństwo będzie tylko wtedy autentyczne, kiedy ludzie, patrząc na nas, powiedzą: “jak oni się miłują” (tak w starożytności poganie mówili patrząc na życie chrześcijan). Czy tak rzeczywiście jest? Nie patrz na to, co widzisz w dzisiejszym społeczeństwie – popatrz na swoje życie.

Niedziela, 18 września, XXV zwykła

Mt 20, 1-16a

1. Bóg ciągle zaprasza ludzi do współpracy. Umawia się z nimi o słuszną zapłatę (zwróć uwagę na fakt, że wiele miejsc w Ewangelii, wiele słów Jezusa dotyczy pieniędzy, jakby to, co ekonomiczne miało nam coś do powiedzenia o życiu duchowym). Tylko pierwszym najętym mówi o denarze, pozostałym – o słusznej zapłacie. Zauważ również, że On niestrudzenie poszukuje współpracowników, wychodzi o każdej porze dnia – nigdy nie ma dość.

Sobota, 17 września

Łk 8,4-15

Bóg każdego dnia kieruje swoje Słowo do człowieka. Jest rozrzutny w tym, co robi. I oczekuje plonu. Dziś Jezus przyrównuje głoszenie Słowa Bożego do zasiewu. Ile trudu i zabiegów wymaga to, by ziarno wydało plon. Uprawa gleby, odpowiednie nawożenie, ochrona przed chwastami i chorobami. Jednak wystarczy jedna burza, aby cały plon został zniszczony.

Piątek, 16 września

Łk 8,1-3

1. Jezus jest w ruchu. Nie zatrzymuje się na długo w miejscach, w których głosi. Został posłany do wszystkich, którzy się zagubili. Dlatego wciąż idzie naprzód, aby dotrzeć do wszystkich potrzebujących. Wszyscy mamy takie samo powołanie. Mamy wciąż przeć naprzód ? niektórzy w sposób jakby bardziej widoczny, niektórzy duchowo.