Zwiastowanie Józefowi

Rekolekcje Adwentowe 2013 „Bóg stał się Człowiekiem”

IV Tydzień

Wprowadzenie do modlitwy na poniedziałek, 23 grudnia

Tekst: Mt 1, 18 – 24

Na początku modlitwy uczyń znak krzyża i uświadom sobie przez chwilę, że Bóg jest teraz przy Tobie. Ponieważ chcesz z Nim rozmawiać, więc On Jest Obecny. Poproś Go więc w tym momencie, aby Duch Święty poruszał Twoją modlitwę, by On sam ją prowadził. Poproś także, by Pan usuwał w niej wszelkie przeszkody oraz by oczyścił Twoje zamiary, intencje, pragnienia, decyzje, czyny – by służyły tylko większej chwale Boga i dobru innych ludzi.

Zaangażuj teraz wyobraźnię. Jeśli potrzebujesz, przypomnij sobie fragment Pisma, którym będziesz się modlił. Następnie wyobraź sobie daną scenę. Przypatrz się dobrze Józefowi, jak wyglądał, jakby był ubrany, czym się zajmował. Wyobraź go sobie w różnych momentach jego życia: kiedy pracuje, odpoczywa, jest z Maryją. Zobacz również, jak mogła wyglądać scena jego spotkania z Aniołem.

Poproś teraz Pana o owoc modlitwy. W dzisiejszej modlitwie poproś o łaskę spotkania z Bogiem w moim tu i teraz.

1.   Józef dowiaduje się o brzemienności Maryi. Jest to na pewno dla niego trudny moment. Co mógł wtedy odczuwać? Jakie myśli chodziły mu po głowie? Jak długo z nimi chodził? Spróbuj wejść w ten moment tekstu Ewangelii i poczuć to zagubienie, bezsilność i sprzeczne uczucia Józefa.

2.   Istotą tego tekstu jest to, że Józef boi się przyjąć Maryję, jako swoją małżonkę, jak również dziecko, które się poczęło bez jego udziału. Jest w nim pewnie bardzo ludzki lęk, który jednak potrafi wyciszyć przez to, że chce wszystko uczynić potajemnie. Nie w świetle reflektorów, fleszach zdjęć i skierowanych na niego mikrofonów, lecz po cichu. Wie, że jakikolwiek rozgłos w tak delikatnej sprawie czyni więcej zła niż dobra. Nie wiemy, czy podejrzewał Maryję o złą wolę albo o to, że może pokochała innego. Jego zachowanie sugeruje, że nie, ale tego na pewno nie wiemy. Na pewno nie rozumie tego, co się wydarzyło. Popatrz na swoje życie, momenty, których nie rozumiałeś i co Bóg – przy Twojej pomocy – z tym uczynił.

3.   Bóg posyła do Józefa Anioła, który ma mu zwiastować to, co na ten moment potrzebuje wiedzieć. Lecz przesłanie jest jasne – nie bój się przyjąć Maryi z małym dzieckiem, które nazwiesz Jezus. Nie bój się przyjąć zbawienia, bo imię Jezus właśnie to oznacza i czyni. Nie bój się przyjąć Boga pod swój dach – dach swego domu i dach swego serca. On zbawi Cię od Twoich grzechów. Wpatruj się w tę scenę i uświadom sobie, może na nowo, że Bóg do niczego nie zmusza, nie manipuluje, nie żąda – przychodzi do człowieka, chce go zbawić i oczekuje tylko jednego – by Go przyjąć. Nic więcej. A jak to wygląda w Twoim życiu?

Na koniec porozmawiaj z Panem o tym wszystkim, co zrodziło się w Twoim sercu pod wpływem dzisiejszej modlitwy. Wypowiedz przed Nim swoje uczucia – radości, pokoju, bezpieczeństwa, ale również smutku, obawy, lęku. Bądź szczery przed Panem. Możesz Mu podziękować za to, co odkryłeś, lub poprosić Go o coś, czego bardzo potrzebujesz. Porozmawiaj z Nim przez chwilę serdecznie – jak przyjaciel z przyjacielem.

Na zakończenie pomódl się słowami: Ojcze nasz…

Zachęcamy, byś zapisał sobie refleksje po modlitwie, jakieś szczególne poruszenia czy myśli, które będą takim swoistym dziennikiem duchowym z tych rekolekcji. Te zapiski mogą Ci pomóc zobaczyć drogę, po której Pan Cię prowadzi, ścieżki, po których On idzie z Tobą przez życie.

3 komentarze

  1. Przepraszam Cię, Panie Jezu, za wszystkie święta Bożego Narodzenia w moim życiu, które miały charakter tylko kulturowy, jedynie z pozorami religijności i tradycji. Przepraszam, że nie było dla Ciebie miejsca w gospodzie mojego serca i pod moim dachem, kiedy przychodziłeś, aby u nas się narodzić. Bardzo nie chcę, aby kiedykolwiek miało miejsce coś podobnego. Teraz wprawdzie ponoszę konsekwencje przeszłości, ale ufam, Panie Jezu, że dasz mi łaskę odbudowania relacji i wiary w mojej rodzinie wokół Twojego żłóbka.
    Panie, Ty wszystko potrafisz zmienić, nawet to, co po ludzku jest beznadziejne. Wejdź zatem, proszę, do mojego domu, do serc moich bliskich i dokonaj cudu Bożego Narodzenia.

  2. „Nie bój się”
    Dostrzegłam, jak podobna jestem do Józefa. Miał on plan na życie, chciał przeżyć je spokojnie, założyć rodzinę, żyć jak wszyscy. Nie przeczuwał, co Bóg dla niego przygotował. Musiał podjąć decyzję – czy Go przyjąć. Usłyszał – „Nie bój się”. Tak często sama słyszę te słowa…

  3. „Nie bój się”… . – Panie, te słowa pozwalają mi zastanowić się jak często słyszałam te lub inne słowa od Ciebie. Nie zawsze potrafiłam je przyjąć bo to oznoczało zmiany. W tej chwili zapraszasz mnie abym jeszcze bardziej zaufała Twemu słowu.
    Dziękuję!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autor

Grzegorz Ginter SJ

Specjalizuję się w teologii duchowości, szczególnie ignacjańskiej, karmelitańskiej, biblijnej. Szukam Boga we wszystkim, przede wszystkim w drugim człowieku. Fascynuje mnie ruch, dynamizm, życie - Duch Święty. Obecnie jestem odpowiedzialny za dział duchowości w ECCC (www.eccc.pl). 

Moc Słowa

„Matka Jezusa powiedziała do sług: <Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie>”.
/J 2, 5/

Kalendarz wpisów

Lipiec 2018
N P W Ś C P S
« Cze    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031