Wstań i chodź!

Wprowadzenie do modlitwy na czwartek, 5 lipca

Tekst: Mt 9, 1-8

Prośba: o łaskę uwolnienia od paraliżu serca.

1.   Jezus opuszcza ziemie Gadareńczyków i wraca do siebie. Wraca w swoje rodzinne strony, bliskie Jemu. Wraca do miejsc, które zna najlepiej. I tam przynoszą mu paralityka. Pomyśl o tym, że Ty w swoim sercu też możesz znaleźć paralityka. Jakaś część Ciebie może być sparaliżowana, a więc bez możliwości ruchu, mocno spięta, zesztywniała, niezdolna do działania, niezdolna do kochania. Zobacz, że to może być w tej części Twego życia, którą dobrze znasz, która jest Ci znana i bliska. Może tam, gdzie byś się tego nie spodziewał. Bo czasem to, co nam najbliższe, zaskakuje najbardziej. Może dlatego, żeśmy się do tego przyzwyczaili, z tym zżyli i już nie widzimy, że coś – może powoli i niezauważalnie – zaczyna być skostniałe, zatwardziałe, sparaliżowane… Co to może być w Twoim życiu? Może jakieś skostniałe, stereotypowe myślenie o sobie, innych, Bogu… może skostniałe rytuały modlitewne, duchowe, które już nie niosą życia i nie są przestrzenią do spotkania z Bogiem… może coś innego. Zatrzymaj się chwilę i pomyśl o tym, wydobądź to z siebie, uświadom sobie.

2.   Zobacz, że Jezus ten paraliż łączy z grzechem, bo mówi do paralityka, że odpuszczają się jego grzechy. Chodzi więc najpierw o nawrócenie serca, o zmianę myślenia – mentalności. Chodzi o zmianę nastawienia i punktu widzenia danej rzeczywistości. Dzieje się tak dlatego, że potrafimy – czasem bardzo zręcznie – żyć iluzjami, fałszywymi obrazami, maskami, za którymi się ukrywamy, fasadami. Wtedy nasze życie przestaje być prawdziwe, a staje się fasadowe. Wtedy na pewno przyjdzie paraliż i ta część naszego serca stanie się podobna do bożka, który ma oczy, ale nie widzi, uszy – ale nie słyszy, ma ręce, ale nic nie może zdziałać. Podobnie jak człowiek sparaliżowany. Coś, co paraliżuje Twoje serce ma tendencje do stania się bożkiem – bez ruchu, bez działania, bez miłości. Warto więc znaleźć tę przestrzeń w swoim sercu, uświadomić ją sobie i pozwolić, by Bóg mocą swego Ducha nieustannie leczył nasze serce z tych wszystkich zatwardziałych przestrzeni w sercu. Proś także o wrażliwość serca, jego otwartość i miłość.

3 komentarze

  1. Te same słowa rodzą uzdrowienie i dobro –
    Te same słowa rodzą bluźnierstwo i zło –
    W paralityku, uczonych, we mnie.

  2. Dziękuję Bogu,że w dzisiejszej modlitwie pozwolił mi dojrzeć mój paraliż w spojrzeniu na trudną sytuację w małżeństwie mego syna .Proszę Cię Panie,skrusz i uzdrów moje serce,przemieniaj moje spojrzenie i myślenie.

  3. Panie Jezu, uzdrów we mnie miejsca sparaliżowane, niedostępne dla innych, zatwardziałe, puste, bez miłości. Przemieniaj moje myśli, słowa, serce, aby były posłuszne Twojej woli i Twojej miłości.

Autor

Grzegorz Ginter SJ

Specjalizuję się w teologii duchowości, szczególnie ignacjańskiej, karmelitańskiej, biblijnej. Szukam Boga we wszystkim, przede wszystkim w drugim człowieku. Fascynuje mnie ruch, dynamizm, życie - Duch Święty. Obecnie jestem odpowiedzialny za dział duchowości w ECCC (www.eccc.pl). 

Moc Słowa

„Matka Jezusa powiedziała do sług: <Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie>”.
/J 2, 5/

Kalendarz wpisów

Listopad 2018
N P W Ś C P S
« Paź    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930