On się zatroszczy

Wprowadzenie do modlitwy na Piątek Wielkanocy, 21 kwietnia

REKOLEKCJE PASCHALNE 2017 DZIESIĘĆ KROKÓW KU WOLNOŚCI

Tekst do modlitwy: J 21, 1-14

Na początku modlitwy uczyń znak krzyża i uświadom sobie przez chwilę, że Bóg jest przy Tobie. On Jest Obecny. Poproś Go, aby Duch Święty poruszał Twoją modlitwę, by On sam ją prowadził. Poproś także, by Pan usuwał w niej wszelkie przeszkody oraz by oczyścił Twoje zamiary, intencje, pragnienia, decyzje, czyny – by służyły tylko większej chwale Boga i dobru innych ludzi.

Zaangażuj teraz wyobraźnię. Spróbuj wyobrazić sobie opisaną w tym fragmencie scenę. Zobacz apostołów, pochłoniętych przez swoje codzienne zajęcia i doświadczających rozczarowania nieudanym połowem. Przypatrz się spotkaniu z Nieznajomym i jego owocom. Zobacz też Jezusa, który podaje Tobie chleb i rybę, który patrzy na Ciebie z miłością i chce Ciebie nakarmić.

Poproś teraz Pana o owoc modlitwy. W tej modlitwie poproś o łaskę odkrycia tego, co jest Twoim głodem i oddania tej sprawy Jezusowi w pełnym zaufaniu.

1. Uczniowie po powrocie z Jerozolimy wchodzą w to wszystko, co stanowiło ich życie przed spotkaniem z Jezusem. Wracają do rzeczywistości, która pozornie wydaje się taka sama, lecz jest zupełnie inna. Zajmują się tym, co jest im dobrze znane i wkładają w to swoje siły i zaangażowanie. Nie robią nic nadzwyczajnego, co więcej – nie odnoszą w tym żadnych sukcesów, bo nawet nocny połów ryb okazuje się bezowocny. A jednak to właśnie w takiej sytuacji dochodzi do ich spotkania z Panem. On przychodzi właśnie tam, gdzie widzi ludzką biedę i głód.

Spójrz na swoje codzienne zajęcia, zwłaszcza te, która uważasz za nużące i nieprzynoszące spektakularnych efektów. W jakich obszarach Twojego życia narasta zniechęcenie? Gdzie nie widzisz owoców już tak długo, że straciłeś nadzieję na jakąkolwiek zmianę? Co robisz z tym doświadczeniem braku – czy zapraszasz do tego Jezusa? Czy potrafisz stanąć przed Nim z pustymi rękami i oddać Mu swoje zniechęcenie?

2. „To jest Pan!” – mówi Jan na widok sieci pełnych ryb. Posłuszeństwo słowu Nieznajomego sprawia, że staje się cud. Zanim jednak apostołowie doświadczą tego niezwykłego wydarzenia, zanim dojdzie do spotkania ze Zmartwychwstałym, potrzebne jest zawierzenie mimo poczucia, że nic nie ma sensu.

W naszym życiu zdarzają się okresy, w których doświadczamy duchowych ciemności. Niezwykle ważna jest wtedy wierność i posłuszeństwo Słowu. Popatrz wspólnie z Jezusem na to, w jaki sposób przeżywasz chwile kryzysów wiary. Co jest Ci wtedy pomocne? Co przeszkadza? Na ile starasz się trwać wiernie przy Panu mimo doświadczania trudności i zniechęcenia? Proś, by On pokazywał Ci, że On zawsze jest przy Tobie obecny i że jedynym, czego Ci potrzeba, to wsłuchiwanie się w Jego głos i posłuszeństwo Jego Słowu.

3. Nieco ponad tydzień temu przyglądaliśmy się Jezusowi, który z miłością klękał przed swoimi uczniami i mył im nogi. Dzisiaj widzimy scenę, która w podobny sposób chwyta za serce – Jezus pokazuje przez swoje czyny miłość Ojca, miłość Tego, który chce zaspokajać wszystkie potrzeby swoich dzieci. Nieudany połów oznaczał dla apostołów nie tylko zmęczenie i zniechęcenie, ale również głód. Jezus z kolei, w czasie spotkania z nimi, nie tylko podnosi ich na duchu – On dba również o te ich potrzeby, które uznajemy czasem za przyziemne i niezwiązane z duchowością, więc może mniej ważne. Każdy z nas doświadczył jednak jakiegoś rodzaju głodu i wie, jak bardzo może być on dokuczliwy. Jezus nie tylko jest tego świadomy – On dosłownie ich karmi, podając do jedzenia chleb i rybę.

Spróbuj teraz wypowiedzieć przed Jezusem Twój głód, niezależnie od tego, czy w Twoim odczuciu jest on ważny czy nieważny, przyziemny, mało znaczący czy wprawiający Cię w zakłopotanie. Stań przed Jezusem w prawdzie, mówiąc Mu szczerze o tym, czego Ci brakuje. Wsłuchaj się w to, co On chce Ci teraz powiedzieć. Jeśli chcesz, wróć do obrazu tej medytacji i zobacz, jak On z miłością podaje Ci to, co jest Ci potrzebne i co syci Twój prawdziwy, najgłębszy głód.

Na koniec modlitwy porozmawiaj z Jezusem, jak przyjaciel z przyjacielem, o tym, co Cię dotknęło, poruszyło na tej modlitwie, co Ci się rozjaśniło, co zadziwiło, zaskoczyło…  Wypowiedz przed Nim swoje odczucia związane z tą modlitwą, nawet gdyby to były uczucia trudne, jak smutek, lęk, gniew. Bądź wobec Niego szczery, wypowiedz przed Nim to, co ta modlitwa wzbudziła w Tobie.

Odmów po wszystkim modlitwę Ojcze nasz

2 komentarze

  1. 1. Nużące, bez efektów, bez nadziei na zmianę. Trudno do najbardziej prozaicznej codzienności zaprosić Go. A może nie wypada? Może grzeszę pragnąc akurat spełnienia tego marzenia? Co i raz wracają takie myśli i nie dość przypominania, że On jest zawsze ze mną, w każdym bagienku, w które się wpakuję. Zawsze stara się mnie stamtąd wyciągnąć.
    2. W pewnej mierze przywykłam do ciemności, nauczyłam się z nią żyć. Czy to dobre? Już nie proszę, nie oczekuję. Bywają przebłyski Światła i jestem za nie głęboko wdzięczna.

  2. On wiek czego mi brakuje doskonale .Wie jak to czego pragnę wpłynie na mnie.Jest doskonałym psychologiem. A ja kimże jestem by rządzić Bogiem.On ma swój czas.A mi pozostaje uczyć się posłuszeństwa i pokory.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autor

Maja Moller

Żona i aktywna zawodowo mama dwójki dzieci. Ukończyła cztery tygodnie ćwiczeń duchowych św. Ignacego. Prowadzi bloga Chrześcijańska Mama. 

Moc Słowa

"Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. W Nim bowiem żyjemy, poruszamy się i jesteśmy".
/Dz 17, 27-28/

Kalendarz wpisów

Lipiec 2017
N P W Ś C P S
« Cze    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031