Wielki Post 2014

„Twoje życie”, dzień 7

„Ja Jestem, nie bój się żyć!” Rekolekcje internetowo-radiowe 2014 Tydzień 4: TWOJE ŻYCIE Wprowadzenie do modlitwy na sobotę, 5 kwietnia Na dzisiejszy dzień proponujemy modlitwę powtórkową. Możesz ją zrobić na kilka sposobów – wybierz taki, który najbardziej Ci pomoże spotkać się z Bogiem: 1. Z całego tygodnia lub całych rekolekcji wybierz jeden tekst, który najbardziej Cię poruszył, z którego wyciągnąłeś najwięcej owocu duchowego, w którym czułeś najbardziej obecność Boga i Jego działanie w swoim życiu. Powtórz tę modlitwę – skoro było to głębokie spotkanie z Panem, to uwierz, że On chce jeszcze raz się z Tobą spotkać w tym właśnie tekście. Staraj się nie wyszukiwać nowych treści, tylko skoncentruj się na tych słowach czy zdaniach, które wtedy Cię zatrzymały i dały najwięcej „smaku duchowego”. 2. Z całego tygodnia lub całych rekolekcji wybierz tekst, który poszedł Ci najgorzej, w którym miałeś bardzo dużo rozproszeń, gdzie może miałeś poczucie, że to stracony czas. Według tego samego sposobu co wyżej, powtórz tę medytację, prosząc Pana, by tym razem pomógł Ci usunąć przeszkody w dobrym przeżyciu tego spotkania z Nim. Nie chodzi jednak o to, by „nadrobić” jakiś tekst, ale by zobaczyć, że w trudnościach też przychodzi Bóg, by nam coś pokazać. 3. Przejrzyj notatki z całego minionego czasu (refleksje z modlitwy, miejsca które Cię najbardziej poruszyły, itp.) i wybierając kilka myśli z tego czasu, przygotuj na ich bazie modlitwę na dzisiaj. Chodzi o to, by ponownie zatrzymać się na tych samych myślach, czy poruszeniach, które Cię dotknęły w czasie tych rekolekcji i próbować na nowo, a może jeszcze głębiej spotkać się z Bogiem w tych...

Dalej

„Twoje życie”, dzień 6

 „Ja Jestem, nie bój się żyć!” Rekolekcje internetowo-radiowe 2014 Tydzień 4: TWOJE ŻYCIE Wprowadzenie do modlitwy na piątek, 4 kwietnia Tekst: Ga 2, 19b-21a Na początku modlitwy uświadom sobie, że stajesz przed Bogiem i chcesz z Nim rozmawiać. On jest teraz obecny przy Tobie. Po uczynieniu znaku krzyża poproś Go o łaskę skupienia na modlitwie, aby to Duch Święty ją prowadził i usuwał wszelkie przeszkody, oraz aby Twoje myśli, zamiary i decyzje oczyszczał i kierował ku większej chwale Boga. Wchodząc w modlitwę przypomnij sobie tekst, który będziesz rozważać (możesz go jeszcze raz przeczytać), a następnie wyobraź sobie rozważaną scenę. Niech obrazem do dzisiejszej modlitwy będzie Jezus ukrzyżowany. Patrz na Niego, jak wisząc na krzyżu spogląda na ciebie z miłością i zaprasza, byś się do tego krzyża przytulił. Poproś teraz Pana o owoc modlitwy. W dzisiejszej modlitwie poproś o łaskę poznania Boga, aby Go bardziej kochać i naśladować. 1.    „Razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża”. Na początku te słowa mogą budzić Twój opór, a nawet bunt, bo ukrzyżowanie – całkiem słusznie – kojarzy się bezsilnością, cierpieniem i śmiercią. Trudne momenty w życiu często przychodzą niespodziewanie, wbrew naszej woli. W takich właśnie chwilach bardzo pragnie się obecności drugiego człowieka. W bliskości kogoś życzliwego łatwiej jest znosić to, co bolesne. Bóg zna dobrze ludzkie uwarunkowania. Dlatego Chrystus jako pierwszy pozwolił się przybić do krzyża z myślą właśnie o Tobie. Osobiście przeszedł drogę cierpienia, wiedząc, że żaden człowiek nie zdoła przejść przez życie bez tego doświadczenia. Jezus, przeżywszy ból i opuszczenie, sam pragnie Ci towarzyszyć swoją obecnością, gdy cierpisz. Pomyśl, czy Twoje serce umie biec do Boga w momentach bólu? Czy umiesz wtedy otwierać swoje serce przed Nim – czy przeciwnie: zamykasz je, obarczając Jego winą za to, co przeżywasz? A jeśli w Twoim sercu rodzi się bunt, to czy umiesz Chrystusowi o nim szczerze opowiedzieć? 2.    „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus”. Człowiek współczesny kładzie wielki nacisk na to, by samodzielnie móc o sobie decydować. Nie lubimy, kiedy ktoś próbuje wpływać na to, co mamy myśleć, mówić, robić. Odbieramy to jako ograniczenie naszej wolności. Może tak być istotnie, gdy sugestie te pochodzą od człowieka, który ma ograniczony ogląd rzeczywistości. Jeśli jednak mamy świadomość obecności Boga w sercu, to powinniśmy otwierać je na Jego działanie. On – nieograniczony czasem – widzi nasze życie po jego kres i chce aktywnie w nim uczestniczyć. Dlatego przemawia przez swoje Słowo, przez sakramenty, przez wydarzenia dnia codziennego. Czy starasz się być uważny na Boże natchnienia? Czy zastanowiłeś się kiedyś, jak by na Twoim miejscu postąpił Chrystus? 3.    „Obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie”. Trudno jest wierzyć w idee, które...

Dalej

„Twoje życie”, dzień 5

 „Ja Jestem, nie bój się żyć!” Rekolekcje internetowo-radiowe 2014 Tydzień 4: TWOJE ŻYCIE Wprowadzenie do modlitwy na czwartek, 3 kwietnia Tekst: Ps 131 Na początku modlitwy uświadom sobie, że stajesz przed Bogiem i chcesz z Nim rozmawiać. On jest teraz obecny przy Tobie. Po uczynieniu znaku krzyża poproś Go o łaskę skupienia na modlitwie, aby to Duch Święty ją prowadził i usuwał wszelkie przeszkody, oraz aby Twoje myśli, zamiary i decyzje oczyszczał i kierował ku większej chwale Boga. Wchodząc w modlitwę przypomnij sobie tekst, który będziesz rozważać (możesz go jeszcze raz przeczytać), a następnie wyobraź sobie rozważaną scenę. Niech obrazem do dzisiejszej modlitwy będzie matka z niemowlęciem w ramionach. Przyglądaj się dziecku, ufnie przytulonemu do piersi matki, zasłuchanemu w bicie jej serca. Wsłuchaj się w jego spokojny oddech, chwilami przechodzący w delikatne gaworzenie. Poproś teraz Pana o owoc modlitwy. W dzisiejszej modlitwie poproś o łaskę poznania Boga, aby Go bardziej kochać i naśladować. 1.    „Nie gonię za tym, co wielkie, albo co przerasta moje siły”. Wokół nas trwa wyścig: kto będzie bogatszy, mądrzejszy, kto lepiej się ustawi w życiu, kto więcej osiągnie. Czy w życiu zawodowym czy też społecznym, poprzeczki ustawiane są coraz wyżej, a Ty – chcesz czy nie chcesz – czujesz się niejako przymuszony, aby przez nie przeskakiwać? Jednak nawet, gdy osiągniesz sukces, okazuje się być on często chwilowy. Musisz znów biec, coraz szybciej, nawet kiedy zaczyna brakować Ci sił. Ale czy naprawdę musisz? Czy to, za czym gonisz w codziennym biegu przez życie, naprawdę jest konieczne do szczęścia? Komu lub czemu poświęcasz większość swojego czasu i sił? Gdzie w tym wszystkim jest Bóg? Na którym miejscu? Czy umiesz patrzyć na to swoje zabieganie z Jego perspektywy? 2.    „Wprowadziłem ład i spokój do mojej duszy”. Najlepszymi warunkami do mieszkania, do pracy, do odpoczynku są właśnie ład i spokój. Tam, gdzie panuje nieporządek czy hałas – trudno jest skupić myśli i podejmować sensowne działania. W zamieszaniu rodzi się najwięcej konfliktów: najpierw dojrzewają one w sercu, by potem przelać się przez jego brzegi i wciągnąć, jak wir, inne osoby. Jednak nikt nie jest skazany na zatopienie przez fale niepokoju. Gdy kończy się kolejny dzień, w taki czy inny sposób warto jest dokonać jego podsumowania. Co słyszysz w sercu, kiedy siadasz w ciszy i przebiegasz myślą chwile, które minęły? Czy czujesz spokój, zadowolenie, nadzieję – czy przeciwnie: niepokój, zamęt, rozpacz? Jaka jest Twoja relacja względem ludzi? Obdarzasz ich tym, czym sam żyjesz. Co niesiesz w sobie na co dzień? Czy zastanawiałeś się, jak to wpływa na atmosferę wokół Ciebie? 3.    „Jak niemowlę u swej matki, jak niemowlę – tak we mnie jest moja dusza”. Niemowlę jest bezbronne i nie zdoła przeżyć, jeśli nie zostanie otoczone troską i miłością. Pozostawione samo...

Dalej

„Twoje życie”, dzień 4

 „Ja Jestem, nie bój się żyć!” Rekolekcje internetowo-radiowe 2014 Tydzień 4: TWOJE ŻYCIE Wprowadzenie do modlitwy na środę, 2 kwietnia Tekst: J 15, 12–17 Na początku modlitwy uświadom sobie, że stajesz przed Bogiem i chcesz z Nim rozmawiać. On jest teraz obecny przy Tobie. Po uczynieniu znaku krzyża poproś Go o łaskę skupienia na modlitwie, aby to Duch Święty ją prowadził i usuwał wszelkie przeszkody, oraz aby Twoje myśli, zamiary i decyzje oczyszczał i kierował ku większej chwale Boga. Wchodząc w modlitwę przypomnij sobie tekst, który będziesz rozważać (możesz go jeszcze raz przeczytać), a następnie wyobraź sobie rozważaną scenę. Wyobraź sobie Wieczernik w czasie Ostatniej Wieczerzy. Zobacz Jezusa wśród Apostołów, przemawiającego do nich z miłością. Wyobraź sobie także siebie wśród uczniów i dostrzeż, jak Pan zatrzymuje na Tobie swój wzrok. Poproś teraz Pana o owoc modlitwy. W dzisiejszej modlitwie poproś o łaskę poznania Boga, aby Go bardziej kochać i naśladować. 1.    „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem”. Jezus mówi te słowa podczas Ostatniej Wieczerzy. Świadom jest, że Jego życie ziemskie dobiega końca; że czeka Go zdrada Judasza, męka, a potem śmierć. W takich chwilach ważne jest każde słowo, które staje się testamentem. Chrystus dobrze wie, że ma przed sobą słabych ludzi, ale daje im bardzo wymagające zadanie, a właściwie nakaz. Mają miłować się wzajemnie tak, jak On – czyli bezwarunkowo, zawsze i do końca. Miłować tak, jak Bóg kocha człowieka. Czy starasz uczyć się tej miłości bliźniego każdego dnia, czy też zdarza Ci się niejako z góry zakładać, że jesteś do tego niezdolny? Pomyśl o minionych godzinach. W jaki sposób przejawiła się w nich ta miłość? W jakich myślach, słowach, gestach, zachowaniach…? 2.    „Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję”. Prawdziwy przyjaciel to skarb. Można mieć wielu znajomych, ale zazwyczaj wśród nich niewielu jest przyjaciół. Na przyjaciela można liczyć, zwłaszcza w trudnych chwilach, i w jego obecności czuć się bezpiecznie. Z przyjacielem można dzielić się tym, co kryje się głęboko w sercu; można się z nim śmiać, ale i płakać. Jezus zwraca się do Ciebie właśnie jak do przyjaciela. Myśli tak o tobie. Wierzy w ciebie. Jezus ufa, że Jego miłości nie zatrzymasz tylko dla siebie, ale że będziesz dzielił się nią z innymi. Czy na co dzień masz świadomość obecności przy Tobie Jezusa jako twego Przyjaciela? Co dla ciebie oznacza Jego przyjaźń? Czy umiesz być przed Nim szczery? Jeśli jeszcze nie, to co Cię przed tą szczerością i zaufaniem Jezusowi blokuje? 3.    „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili”. Boże pragnienie i Boża miłość były pierwsze. To Bóg najpierw zechciał, byś istniał i byś wszedł z Nim...

Dalej

„Twoje życie”, dzień 3

 „Ja Jestem, nie bój się żyć!” Rekolekcje internetowo-radiowe 2014 Tydzień 4: TWOJE ŻYCIE Wprowadzenie do modlitwy na wtorek, 1 kwietnia Tekst: J 15, 1-11 Na początku modlitwy uświadom sobie, że stajesz przed Bogiem i chcesz z Nim rozmawiać. On jest teraz obecny przy Tobie. Po uczynieniu znaku krzyża poproś Go o łaskę skupienia na modlitwie, aby to Duch Święty ją prowadził i usuwał wszelkie przeszkody, oraz aby Twoje myśli, zamiary i decyzje oczyszczał i kierował ku większej chwale Boga. Wchodząc w modlitwę przypomnij sobie tekst, który będziesz rozważać (możesz go jeszcze raz przeczytać), a następnie wyobraź sobie rozważaną scenę. Niech obrazem do dzisiejszej modlitwy będzie sam Jezus. Zobacz Go blisko siebie, wyobraź sobie jak rozmawiacie, albo po prostu spędzacie razem czas. Poproś teraz Pana o owoc modlitwy. W dzisiejszej modlitwie poproś o łaskę poznania Boga, aby Go bardziej kochać i naśladować. 1.    „Latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina…”. Nie są to słowa, których łatwo nam słuchać. Od razu budzi się obawa, że lada moment zostaniemy „wycięci”, albo że właśnie otrzymujemy ostatnią szansę, po zmarnowaniu której – a przecież prawdopodobnie ją zmarnujemy – już tylko płacz i zgrzytanie zębów. Tyle że najczęściej nie rozumiemy tej przypowieści. O co w niej Jezusowi chodzi? Z naciskiem mówi: „Ja jestem krzewem winnym. Latorośle są we mnie wszczepione”. Latorośle nie są samoistne. Ich życie pochodzi tylko i wyłącznie z krzewu. Wszystkie soki, dzięki którym rosną i wydają owoce, płyną również stamtąd. Ale w tej przypowieści NIE CHODZI O OWOC. Chodzi o KRZEW i bycie w niego wszczepionym. Chodzi o trwanie w Jezusie, całkowite i radykalne zwrócenie się ku Niemu. Jezus mówi dwukrotnie: „Beze Mnie nic nie możecie uczynić”. Czy w codziennych decyzjach, wyborach nie ulegam pokusie samowystarczalności? Czy pamiętam, że moje słowa, czyny mają wpływ na innych? 2.    Tymczasem co zazwyczaj robią latorośle? Zapamiętale wpatrują się w siebie i swoje owoce, narzekając przy tym, że są bardzo mizerne. Wytężają wszystkie siły, aby skierować ku nim wszystkie swoje soki. Skarżą się, że za mało słońca, że zostały wszczepione nie tam, gdzie by chciały, że latorośle z którymi rosną, są nie takie, jakie powinny być. Zasadniczo całe środowisko jest niesprzyjające, zanieczyszczone. I jak w takich warunkach owocować? W ogóle nie zwracają uwagi na krzew i na to, co z niego ku nim płynie. Planują i marzą, jakich to one owoców się już niedługo nie doczekają! Zamartwiają się, że jeszcze nic nie osiągnęły. Spinają się, chciałyby za wszelką cenę popędzić wzrost i zabłysnąć kiściami winogron… złapawszy dopiero pierwsze promienie słońca. Ale takie wysilanie się nie ma żadnego sensu! Prowadzi tylko do frustracji i zniechęcenia. A Jezus z naciskiem mówi: „Zwróćcie się ku Mnie. Trwajcie w mojej miłości”. W tym krótkim, piętnastozdaniowym fragmencie słowo „trwać” pada...

Dalej

Moc Słowa

"Bóg uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna".
/Kol 1,13/

Kalendarz wpisów

Wrzesień 2015
N P W Ś C P S
« sie    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930